FANDOM


Spotkanie, prędzej czy później, musiało nastąpić. Rekin je zwołała.

Statek był duży, miał jedenaście pomieszczeń. Wszystko w pomarańczy i z elementami czerwieni. Całość z zewnątrz przypominała ogromną dłoń. Spotkać się mieliśmy w palcu Serdecznym. Gdy spytałam, w jakim celu, Ametyst odpowiedziała tajemniczo: "Stawić czoło prawdzie".

I byłyśmy tam. Ja, Chuda, Rekin i Topaz. Siedziałyśmy na podłodze, bo nigdzie nie było krzeseł, z wyjątkiem fotela naprzeciwko panelu.

-Dobrze- Zaczęła Ostrozębna.- Musimy uzgodnić nasze położenie. Jesteśmy na statku, daleko od czegokolwiek. Dokąd lecimy?

-Z tego co wiem- powiedziałam spokojnie- to do siedziby rebeliantów, niejakiego Kretowiska. Autopilot został ustawiony wcześniej.

-Zamierzasz się sprzeciwić Homeworld?- spytała zaniepokojona Topaz.

-Na co innego liczyłaś? Że wrócę pokornie do władcy, opowiem P R A W D Ę i trafię pod dowództwo kolejnej Agat? Masz jakiś lepszy pomysł?

-Nie to miałam na myśli. Sprzeciwisz się potężnemu imperium, wielomilionowej armii z technologią przewyższającą wszelką myśl? I zrobisz to z grupką buntowników? To prawda, na tej stronie konfliktu są beznadziejne warunki, ale czy warto dołączyć do rebelii dla złudnej nadziei lepszego jutra?

-Znajdź lepsze rozwiązanie- odrzekłam prowokująco.

To prawda. Daję sobie nadzieję, ale czy czymś innym żyłam przez ostatnie tygodnie? Czym się żyje z dnia na dzień, jeśli nie nadzieją? Nawet jeśli ta jest irracjonalna.

Właśnie. Żyłam marną wiarą przez ostanie miesiące. Jednak słowa zastały powiedziane, tajemnica powiedziana, klamka zapadła. Z tą właśnie tajemnicę zamierzam opuścić Homeworld. Ze względu na tą tajemnicę.

-Na Homeworld nie mogę liczyć na akceptację. Wolę spokojnie umrzeć dla sprawy, niż żyć w obawie przed sekretem. Móc kochać lub nienawidzić. Móc zadecydować.

-Skąd wiesz, że w rebelii to dostaniesz?!- Topaz była zdeterminowana, ale teraz się zawahała.

Uśmiechnęłam się szyderczo.

-Po coś ta rebelia jest, czyż nie?

-Dla władzy?- Topaz nie dawała za wygraną, była już zdenerwowana.

-Cóż, nawet jeśli, to musi coś zaoferować, hm?

Otóż to. Nawet jeśli bunt jest po to, aby zachować sobie luksusy elity Homeworldu dla przywódców rebelii, oni muszą mieć armię. Dla tej armii musi być coś atrakcyjnego, inaczej doprowadziłoby to do rebelii wewnątrz rebelii i zniszczyli by się sami. Dlatego buntownicy muszą wystawić ofertę, która zwerbuje zainteresowanych. I musi być to coś warte ryzyka. W dodatku muszą to spełnić, inaczej ponownie obalono by niezorganizowane państewko.

Topaz zamyśliła się chwilę. Rekin i Chuda przysłuchiwali się w milczeniu. W końcu Ostrozębna powiedziała:

-Okej. Kto jest za tym, aby dołączyć do rebelii?

Podniosłam rękę. Ku mojemu zaskoczeniu, Topaz uczyniła podobnie. I Chuda. Rozumiałam ją, jej jedyni przyjaciele idą.

Została Rekin. Nie podniosła ręki, ani nie protestowała. Zostało rozstrzygnięte. Lecimy do Kretowiska.

Dołączamy do rebelii.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki