FANDOM


  • JestemPsem

    Hej

    cze 7, 2018 przez JestemPsem

    Hej wszystkim, jestem nowy.

    Czytaj całość >
  • Enderia220032

    Nie przedłużając - złamałam rękę co sprawia, że nie mogę robić jakiś nadwyrężających ją rzeczy, co daje mi więcej wolnego czasu.

    Moja propozycja jest taka - Rysunki na zamówienie do artykułów czyli: rysunek podglądowy (przykład 1) rysunek broni (przykład 2) rysunek klejnotu (przykład 3) drobnych rzeczy takich jak bańka (przykład 4) Dodatkowy rysunek postaci np. do galerii.

    Rysuje pojedyncze klejnoty jak i fuzje, od razu powiem, ze zezwalam na używanie moich rysunków w artykułach po podaniu mnie jako autora ich. Gdy ta informacja się nie pojawi będę pisać do administracji o usunięciu obrazu z poszczególnego miejsca.

    Dodatkowo robię bardziej skomplikowane rysunki w których może się pojawić 1-3 klejnoty/fuzje (przykład 5) które pasują na tapetę czy inne …

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Omega i Alfa

    maj 26, 2018 przez IlyAnimatronka

    I tu, Czytelniku, dochodzimy do końca opowieści. Ale, czy na pewno?

    ***

    O tej konkretnej godzinie szarość ogarnęła planetę. Nikt do końca nie wiedział, dlaczego tak było. Nikt, oprócz dwóch Klejnotów. A właściwie trzech.

    - Zostaw mnie - wycharczała do ucha Jaspis

    - Tu?

    - Ta...ak, zostaw tuu.....

    - Wedle rozkazu, siostro w boju - Jaspis położyła swoją pasażerkę na spękanym, rudym gruncie. Niosła ją już tak długo, że sama opadała z sił, jednak wiedziała, co czyni i gdzie ją prowadzi. Wszystkie Jaspisy znały tę historię i ta konkretna była dumna, że los wybrał ją, by dopełniła dzieła. Jednocześnie czuła w sercu żal, że oto odchodzi ta, której wszystkie niemo się kłaniały. Wiedziała, że, gdy wróci do swoich, wszystkie skłonią głowy, oddając cześć te…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Gęste, pełne pyłu powietrze uczyniło oddech Hylaofan cięższym, niż na co dzień. Wstała, odrzucając do tyłu zmierzwione włosy, których biel pokrywała teraz ruda sadza. Spojrzała na Annabergit - i trwała tak przez około minutę, kiedy ta powoli orientowała się w przestrzeni i w sytuacji. Biało - czarna Klejnotka również stanęła na nogi, masując jeszcze obolałą od uderzenia głowę i rozejrzała się dookoła, cały czas jednak wracając wzrokiem ku inklejnotorowi. Co ciekawe, niewiele złości zdołało opuścić jej wzrok, a ta, która odeszła - ustąpiła miejsca zmęczeniu. Widać, że próba stworzenia fuzji z Klejnotem Czasu mocno nadwyrężyła jej zdolności. Gdy minęła minuta, Hyalofan podeszła do Annabergit. Ciężkim, szybkim krokiem - a tęczówki w jej oczac…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Cóż za upiorna sceneria na takie spotkanie. Stały naprzeciw siebie w otoczeniu pustych skał, Hemimorfitów, którym ktoś wykradł życie. Wypalił bruzdy. Wprawne oko Almandyn zauważyło pośród niebiesko-zielonych kamieni również pomarańczowe, oraz te pyszniące się niegdyś głębokim fioletem.

    - Ale...dlaczego? - zapytała brązowa słabym głosem, czule podnosząc jeden z rozsypujących się na kawałki Ametystów. Na jej dłoniach został fiołkowej barwy pył.

    Annabergit ociągała się z odpowiedzią. Chciała jak najbardziej chłonąć chwilę, smakować atmosferę ponownego spotkania, na które czekała tyle lat.

    - Życie - powiedziała w końcu - one wszystkie miały go pod dostatkiem. Zbyt dużo, żeby zagarniać je tylko dla siebie - po tych słowach podeszła do jednego z je…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Yin, mam madzieję, że się nie obrazisz :) - ale też zrobię na blogu wpis o swoich fuzjach, które są tylko teoretyczne. Będą pojawiać się sukcesywnie, w miarę rozwoju akcji serii. Miała tu jeszcze wejść Allofan, czyli fuzja Almandyn i Hylaofan, ale zgubiłam jej obrazek.

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Nareszcie

    maj 7, 2018 przez IlyAnimatronka

    Pewien byt obudził się, przetarł leniwie senne jeszcze oczy, zamrugał kilka razy i przysiadł na soczystej, zielonej trawie. Uniósł głowę - i zobaczył nad sobą palankin nieba, majestatycznie rozstawiony nad sobą i wszechogarniający błękitem czystym, jak ludzka dusza. Spojrzał w bok - ujrzał pyszniącą się w swym przepychu przyrodę, zapraszającą do spróbowania wybornych owoców, zginających swym ciężarem drzewa, by skłoniły się ziemi. Schylił się - a oto miękka, zielona trawa, bielutkie stokrotki i czarno-żółte bratki uśmiechały się do niego, nieco zasłaniając nieśmiało płożący się mech. Byt usłyszał ptasie trele, wwiercające mu się w uszy, poczuł upojnie słodką woń perlistego bzu, pokrytego rosą. Odwrócił się do tyłu, a pewien szkarłatny obie…

    Czytaj całość >
  • Bialuuu

    Głosowanie

    maj 7, 2018 przez Bialuuu

    Hej ! To mój pierwszy wpis na blogu. Chciałbym poznać wasze zdanie. Czy mam wrzucać na stronie o mojej serii (Nowe Kryształowe Klejnoty) np. tabelę podobną do tej którą zrobiło Cartoon Network czyli coś takiego o tam - > ?

    Oczywiście to będzie moja wersja z moimi odcinkami. Oto trzy opcję

    Tak

    Nie

    Sam zdecyduj

    Piszcie w komentarzach bai !

    Głosowanie skończone ! Dziękuje wszystkim za głosy :-)

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Ostrze chronicznej włóczni śmignęło leżącej na brzuchu Idokraz tuż koło czoła, wydając charakterystyczny świst, jednak zaraz zakręciło i Hylaofan ścięła nim wiszące przed nimi liany, smętnie unoszące się nad ziemią. Po czym schowała ją z powrotem do swego kamienia i patrzyła w dal, mieniącą się barwami dżungli. Idokraz ciężko oddychała.

    - Nie skruszyłaś mnie?

    Odpowiedziała jej tylko cisza. Podniosła głowę, by spojrzeć na Hylaofan.

    - Po co Ci to było? O co tu chodzi?

    Ale ona nie udzieliła jej żadnej odpowiedzi. Patrzyła tylko - tymi swoimi przezroczystymi. jak kryształ, oczami - to na dżunglę, to na seledynowy Klejnot. Obróciła w końcu głowę i spojrzała Idokraz głęboko w oczy.

    Ida nie do końca wiedziała, co Przezroczysta chce jej tym dać do zroz…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Nie dam Ci zasnąć

    kwi 21, 2018 przez IlyAnimatronka

    Zanim Erytryn, Almandyn i Hylaofan opuściły Mateczkę Ziemię, nie mogły powstrzymać się przed masą pożegnań, a było z kim się żegnać. Najsampierw z Kryształowymi Klejnotami. Z Ametyst przybiły sobie kumpelską piątkę, Granat na pożegnanie życzyła im szczęścia - z nią Almandyn żegnała się najczulej. Eri i Perła objęły się serdecznie, ale nie na tyle mocno, żeby zaniepokoić tą drugą, nienawykłą do fizycznego kontaktu z kimś innym, niż jej Rose. Najtrudniej było im rozstać się ze Stevenem - chłopak mocno to przeżywał. Ale Erytryn pocałowała go po matczynemu w czoło i obiecała, że jeszcze kiedys się spotkają - jeżeli nie na jawie, to choćby we śnie, albo na ekranie komputera. Przy samym statku zaczepila je tylko Linaryt:

    - Szkoda, że już wylatuje…

    Czytaj całość >
  • Ametysiak2003

    Pomocy!

    kwi 18, 2018 przez Ametysiak2003

    Nie dawno wstawiłem odpowiedni infoboxy do moich artykułów, jednak mam problem, nie wiem jak wstawić zdjęcie, bo kiedy do okienka zdjęcie wpisuje nazwę zdjęcie (z ".jpg" i bez próbowałem) to po prostu wyświetla się to co wpisałem. Co mam robić?

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Zawiał lekki wietrzyk. Porwał ze sobą co bardziej lekkie ziarenka piasku, zapraszając je do powolnego walca. Leciutka mgła spowiła dolinę, dodając jej aury tajemniczości, o którą dzisiaj coraz trudniej. Szum wodospadu łamał ciszę, zagłuszając niemal bezszelestne kroki bosej stopy po złocistych wydmach.

    Słońce zniżyło się na nieboskłonie na tyle, że jego blask zaczął razić morskiej barwy Klejnot, dopiero co wyszły z jamy. Przetarła oczy, przy okazji osłaniając je przed światłem. "Zbędny wynalazek te gwiazdy. Nie dają spokojnie pospać", mruknęła pod nosem, wyciągając z klejnotu długi, jedwabiście żółty zwój i - rozwinąwszy go - usiadła na nim i wzniosła się w powietrze, pozwalając unieść się wietrzykowi tam, gdzie ją zaprowadzi.

    Około pól godz…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Alabaster

    kwi 7, 2018 przez IlyAnimatronka

    - Czyżby poszukiwania Annabergit nic nie dały? - Almandyn zapytała Macierz, zastanawiając się w międzyczasie, jak wiele kilometrów przebyła w ciągu tysięcy lat i z iloma Klejnotami musiała się pokłócić, by wyciagnąć od nich informacje. Choć przecież nie, szpieg nie zdradzi się tak łatwo - a w dawnych czasach była przecież najlepsza.

    - Almandyn, nie zadawaj mi tego pytania. Bardzo Cię proszę.

    - I co teraz? Wciąż będziesz jej szukać? - zapytała Erytryn z troską w głosie.

    Macierz zastanowiła się. Nie chciała przyznawać się, że teraz - teraz po prostu chce już wrócić do domu. Nie próbowała myśleć o tym, czy Almandyn słyszy jej myśli - grunt, że Erytryn o niczym nie wie.

    - Ja...ja jeszcze muszę sobie przemyśleć mnóstwo spraw. Ale wiesz, Erytryn...d…

    Czytaj całość >
  • Ametysiak2003

    A więc (nie zaczyna się zdania od a więc ale wiecie... tak jest najprościej xD) Chciałbym zrobić bardzo rozbudowaną serię i sobie tak pomyślałem, że może inni mogli by mi "pożyczyć" swoje klejnoty do serii Klejnoty już zaklepane: Onyks, Rubin, Cytryn, Oceaniczny Jaspis, Turkusowy Lapis, Leukoszafir, Lolit

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Wiesz, Czytelniku...o nie, znów się rozgadam, a Ty - i tak zmęczony już życiem - będziesz musiał tego słuchać, jeżeli oczywiście zdecydujesz się jednak tu zostać. Dlatego spróbujmy zawrzeć pewien kontrakt - ja postaram się Ciebie nie uśpić, natomiast Ty doczytasz  do końca, co?

    ***

    Czas płynął nieubłaganie, co szczególnie czuło się na Ziemi, gdzie akurat kurowała się Erytryn pod czujnym okiem Almandyn, a także - od pewnego pamiętnego dnia - Macierz Perłowa, która wieki całe goniła za Annabergit przez trzy czwarte galaktyki, byleby tylko fakt jej śmierci mógł ukoić zbolałe, przygniecione poczuciem winy serce. Ale tu - na planecie Numit - nie czuło się tego aż tak bardzo. Albo inaczej - dało się zaobserwować zmiany czasu, jednak nikt nie mierz…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    - Ale dokłanie? Co było pierwszym, co przyszło Ci do głowy, kiedy już spojrzałaś swoim...zaraz. Cynober?

    - Słucham, Almandyn?

    - Jesteś fuzją?

    - Uważam, że bardziej eleganckim określeniem byłaby "relacja", ale niewątpliwie masz rację, jestem fuzją.

    - Dlaczego więc nie wyglądasz, jakby tworzyły Cię dwa Klejnoty? Masz dwoje oczu i dwie pary rąk. Nie do końca to rozumiem.

    I nie było w tym nic dziwnego. Cynober rzeczywiście mogła wydawać się po prostu bardzo wysokim przedstawicielem swojej rasy. Ten fakt zastanowił również samą zainteresowaną, która odruchowo dotknęła twarzy, żeby policzyć sobie gałki oczne. Przedtem je zamknęła, żeby przyapkiem nie włożyć sobie do nich palców - nie czuła się jeszcze do końca stabilnie. Oczywiście wcześniej odwrócił…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Kilku zaledwie chwil potrzebowała Cynober, by zdać sobie sprawę ze swojego pojawienia się na świecie. Nie do końca jasnym było dla niej, dlaczego powstała i - dlaczego akurat tutaj. Głębokiej barwy oczy uważnie obserwowały każdy skrawek życia dookoła niej - kwiaty o mięsistych płatkach, wszędobylskie pędy, liście pokryte śmiesznym, białym puszkiem. Wiele bardziej kolorowych okazów zdawało się wybijać wprost ze skały, na której siedziała fuzja, jakby jej pojawienie się miało wzbudzić siły witalne w jej obrębie. Wstała, otrzepała czarną, jak noc, suknię i poszła przed siebie, nieco wywracając się o wybujałe tu i ówdzie korzenie.

    Milczała, ale nie było to spowodowane smutkiem, czy innym negatywnym odczuciem. Po prostu nie uznała za stosowne mą…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Od tego czasu Erytryn i jej mistrzyni o ciemnej cerze i drobnym ciele jeszcze wiele razy ze sobą rozmawiały w wiecznym - dla tej pierwszej - blasku dnia. Obecne, lecz niewidoczne gwiazdy niemo obserwowały zmagania ich tysiącletnich, acz wciąż młodych serc. Planeta obracała się pod ich stopami, ludzie rodzili się i umierali, razem z otaczającą ich fauną i florą - a dwie dusze próbowały dotrzeć do swoich wnętrz.

    Erytryn coraz bardziej oswajała się z myślą, że nic nie poradzi na fakt nieobecności Hemimorfit u jej boku. Jednego dnia nawet próbowała zachęcić Hylaofan do cofnięcia się w czasie do tamtej chwili - może, gdyby wtedy udało jej się coś zrobić, ona by żyła? Jednak przezroczysta zgasiła jej zapędy:

    - Kruszynko, nie wiesz, o co prosisz. T…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Faseta-40000

    mar 10, 2018 przez IlyAnimatronka

    Wiesz, Czytelniku, poranki potrafią być piękne. Zwłaszcza te, kiedy dopiero co wzeszło Słońce i na niebie widać jeszcze ślady różanopalcej jutrzenki, która nie chce tak szybko odchodzić. Kwiaty powoli budzą się do życia, powietrze - rześkie jeszcze od chłodnej nocy, teraz zapełnia się białym, perlistym aromatem jaśminu. Tak, nawet jaśmin zadomowił się w Przedszkolu Erytryn, samotnej Przedszkolanki na odległej, błękitnej kropce. Którą sama sobie wybrała, ponieważ wiedziała, jak jest bogata w życie.

    Akurat płatki jaśminu gładziła właśnie purpurową dłonią, patrząc w przestrzeń przed sobą zamyślonym wzrokiem. Zastanawiała się, co dziś zrobić, by to, co znajdowało się w skale, wreszcie wyszło na światło dzienne. Światło - tyle już przelała go na…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    - Nie rozumiesz mnie i nie zrozumiesz mojej poezji! - fuzja obruszyła się, a łzy pociekły jej z oczu. Zaraz jednak otarła je rękawem ukrywającym jedną z czterech rąk.

    - Opowiedz wszystko. Wysłuchamy Cię, może będziemy mogły Ci pomóc - Macierz była nieco zniecierpliwiona, miała w końcu swoje problemy. Jednak, słysząc zmieniony głos swojej czterorękiej towarzyszki, zapragnęła dowiedzieć się o niej czegoś więcej.

    - Mnie nikt nie rozumie i nikt nie jest mi w stanie pomóc.

    - Nie można tak mówić. - Idokraz wciąż trwała w stanie irytacji - Jeżeli nie ma się prawdziwego powodu do narzekań, robienie z siebie ofiary to tchórzostwo.

    - Nie będziesz mnie pouczać!

    - Nie będziesz mi rozkazywać!

    - Idokraz, nie krzycz na nią. Spójrz, mnożymy złe emocje, obracamy…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    - I co, tak po prostu uciekłaś? Dobrze zrobiłaś, to za dużo, jak na Twoją wytrzymałość. Ten świat w ogóle nas nie oszczędza. Zostawia na pożarcie.

    - Komu? - Macierz Perłowa dojadała owoce, głaszcząc wolną ręką puszystego, różowego królika.

    - Czasowi. Albo wszystkim innym. Inni są źródłem wszystkich problemów.

    Mówiąc to, fuzja podniosła borówkę na wysokość oczu i dokładnie się jej przyglądała. Owoc. Mały, marny. Jak wszystko tutaj. Dla niej wszystko stanowiło smutny bezsens, który trzeba znosić. Delikatnie odstawiła ją z powrotem na ziemię, a sama wstała i podeszła aż na koniec zbocza. Pod jej stopami ścielił się przepiękny widok, jednak dzisiaj przepaść zasnuwała gęsta, lepka, ciemna mgła.

    - Pomyśl sobie, że, obojętnie do kogo się zwrócisz, ko…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Wiele, oj wiele lat upłynęło, Czytelniku, od ostatnio opisanych wydarzeń. Tyle czasu widać potrzebne było Erytryn, by ta mogła - choć po części - uspokoić swoje wnętrze. Oto teraz, po stuleciach, wciąż stacjonuje w tym jednym, wymarłym Przedszkolu, które okazało się wtedy przechowywać wewnątrz siebie ukryte życie. Długo próbowała utrzymać je w stanie rozwoju, jednak aż do teraz żaden Klejnot nie opuścił skały. Okoliczne roślinki natomiast rozprzestrzeniły się, jakby ktoś wlał w nie nowe pokłady życiowej energii - i istotnie tak było, za sprawą purpurowego Klejnotu. Przez cały ten czas Erytryn nie była ciągle sama - spotkała na swojej drodze sporadycznych ludzi i zwierzęta. Jej pierwsze spotkania z ludźmi były dość niezorganizowane. Wiele r…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Będę służyć

    lut 17, 2018 przez IlyAnimatronka

    Erytryn obudziła się w miejscu, które wydawało jej się jednocześnie znane i nieznane. Nieznane - bo na całkiem innym ciele niebieskim. Znane - bo było to Przedszkole. Doskonale poznawała jamy, zostawione tu przez dawno już skruszone, albo zabańkowane Klejnoty. Pierwszy rzut oka na kształty wyżłobień, rodzaj skał, wilgoć powietrza, które czuła na policzkach - to wystarczyło, aby obudzić w niej coś, o czym dawno już zapomniała. Powołanie. Oparłszy się dłońmi o ciepły od Słońca grunt, podniosła się do klęku, a przed jej oczami nagle stanęły wszystkie wspomnienia, jakie dała radę przywołać, odnoszące się do niej, jako do Przedszkolanki.

    Postanowiła zrobić obchód tego tajemniczego miejsca, dawno już nadgryzionego zębem czasu. Zanim jednak zrobił…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    I co teraz?

    lut 10, 2018 przez IlyAnimatronka

    To nie mogło się dziać.

    Nie. Po prostu nie. Na wszystko, co święte, albo chociaż mniej plugawe od człowieka.

    Na Macierz Perłową nawet nie było co patrzeć, w jej duszy królowała teraz niepodzielnie jedna myśl: "Zabiłam swoją siostrę!". Ledwo Hemimorfit wydała ostatnie tchnienie, ta zaczęła ją szarpać w amoku, dopóki tamta nie rozwiała się, wraz z powiewem wiatru, zostawiając dłonie Macierzy całkowicie pustymi. Wtedy szary Klejnot wydał z siebie przepotworny ryk.

    - Macierzy! - zawołała Almandyn, wciąż przytrzymująca płaczącą Erytryn.

    - Zostaw mnie! Daj mi spokój! - zawrzała Perłowa. Chustka spadła z jej twarzy, odsłaniając drugie, wypełnione łzami, błękitne oko. Ze sporą szramą. Oraz usta. Zaraz potem pobiegła przed siebie, zasłaniając swoją twa…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Słońce.

    Parzące, nieziemsko, zabójczo palące Słońce.

    Naga ziemia, wyschnięta na wiór, próbująca udawać zdolną do dawania życia. Gdzieniegdzie wiechcie czegoś, co kiedyś wydawało się być resztką rośliny. Szaro-żółte niebo drwiło z wszystkiego, co tylko miało czelność znaleźć się pod nim, poprzez pełne grozy i upału milczenie zabójcy czekającego, aż nieszczęśnik wyparuje z siebie wszystkie soki.

    Czołgała się, brzuchem szurając o kamienisty grunt. Dłonie, gdyby były ludzkie, niewątpliwie zraszałaby teraz ciepła, lepka krew. Jednak te dłonie należą do Klejnotu - a więc jedyne, co można było na nich zauważyć, to mocno przygasłe światło i kurz. Włosy już dawno przestały przypominać włosy - teraz wyglądały, jak zanikający hologram. Tak samo, jak cał…

    Czytaj całość >
  • Yin1234

    Żółto mi

    sty 28, 2018 przez Yin1234

    Nie chce mi się robić artykułu, poza tym właściwie pomysł na postać praktycznie nie istnieje.

    Żółta Cyrkonia, klejnot powstały razem ze swoją fioletową odpowiedniczką.

    Ale arta i tak musiałam zrobić!

    Czytaj całość >
  • NyanCatBoyy

    Szukam grafika.

    sty 23, 2018 przez NyanCatBoyy

    Witajcie! Jestem nowy na forum i chciałbym zapytać na jakim poziomie są tutejsi graficy. Pytam dlatego, ponieważ chciałbym aby mi pomógł w stworzeniu grafiki z klejnotem, którego sam stworzyłem. Piszcie.

    Czytaj całość >
  • SapperiXd

    Na tym blogu pojawią się fuzje z Klejnotami moimi i Klejnotami Kuby , które prawdopodobnie nigdy się nie pojawią. Jeśli chcesz kogoś narysować pisz w komentarzu ^^ Możesz narysować własną fuzję naszych postaci, poinformuj nas w komentarzu :D


    • Awenturyn *
    • Jaspis *
    • Angel Aura Kwarc*
    • Zoisyt*
    • Różowy Rubin
    • Kunzyt (Jednorożec)
    • Hessonit*

    • Niebieski Apatyt
    • Zielony Agat
    • Kremowa Perła
    • Cytryn ☼
    • Rubelit
    • Pistacjowa Perła
    • Ognista Perła ★
    • Ametyst (SapperiXd)
    • Galaxyt Bachor
    • Niebieski Apatyt A38
    • Pirop ♦
    • Karneol (SapperiXd)
    • Kremowy Jaspis
    • Ognisty Agat

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Scena, jaka właśnie rozgrywała się przed oczami Erytryn, niewątpliwie konkurowała do miana jednej z najbardziej niespotykanych w jej dotychczasowym życiu.

    Na pustym polu bitwy, po wygranej wojnie, na obcej planecie, stały wespół: Klejnot bez kończyn, szpieg, Klejnot, który stworzył z nią straszną fuzję, jednak relacja między nimi się ociepliła, pozbawiona fizycznej formy mędrzec i ona. Annabergit. Jej Anni. Wytęskniona, wyśniona, wymarzona siostrzyczka lat dziecięcych. Która właśnie rozłączyła się z jedną z Jaspisów, przerywając fuzję, która kruszyła niewinnych z zimną krwią. Która zabiła Heliolit!

    - Siostrzyczko! - Eri wyciągnęła ręce w kierunku Anni, łzy leciały jej po policzkach - Jak dobrze Cię zobaczyć! Co tu się stało? Dlaczego tworzył…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Uwaga: dzisiejszy rozdział będzie jednym z dłuższych, jakie wyszły spod mojej ręki, więc uzbrój się w cierpliwość, najdroższy Czytelniku, a obiecuję Ci - nie pożałujesz.

    ***

    Zona wstrzymała oddech. Niby kremowa admirał nie była pierwszą osobą, która groziła temu miejscu całkowitym zniszczeniem, jednak słowo "Armageddon" wypowiedziane jej głosem, nabierało jeszcze bardziej niepokojącego wydźwięku. Iolit patrzyła głęboko w je oczy, lecz widocznie nie szukała w nich niczego konkretnego - pragnęła dać nauczkę tej, co ośmiela się atakować jej bliskich. Kropelki potu zraszały czoła obu przywódczyń, równych w chwale i determinacji. Po krótkiej chwili obie cofnęły się do swoich oddziałów; Iolit znów nie miała okazji zobaczyć podobno całkiem przegniły…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Anatazja dochodziła do siebie kilka dni, co jakiś czas cofając się do formy - pięknego skądinąd - klejnotu i kilkukrotnie zmieniając swój wygląd, jednak każda z jej nowych wersji wciąż miała fioletowe dłonie. W końcu uznała, że czuje się już lepiej i pogodziła się z tym, że tym razem też nie uda się jej zmienić tego maleńkiego szczegółu. Przez wszystkie te dni pozostałe w świątyni Klejnoty troskliwie się nią opiekowały - zwłaszcza Idokraz, która siedziała przy niej bez przerwy. Kiedy ostatecznie się zregenerowała, wszyscy odetchnęli z ulgą - nic jej nie jest.

    - Moi kochani, jak dobrze Was widzieć razem. Wszyscy tu siedzicie i użalacie się nade mną? Proszę, nie zawracajcie sobie głowy, na razie nie zamierzam nigdzie znikać - powiedziała łago…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Hype, hype, hype, hype. Warto było tyle nie spać, ale praca zając i ucieknie, pisać trzeba. Liliana2004, MarySP i Awenturyn, to opowiadanie dedykuję Wam :)

    ***

    Noc już dawno przestała być młoda, gwiazdy radośnie ozdabiały nieboskłon, a chłodny wiaterek orzeźwiał powietrze, gdy grupka Klejnotów była właśnie w trakcie jednej z najsłodszych uczt ich życia. Ognisko trzaskało wesoło, nieco parząc ogon Serpentynit wylatującymi z niego iskierkami.

    - Ał. Przeklęte ziemskie wynalazki - syknęła - to znaczy, tak bym powiedziała, gdyby mnie to jakkolwiek zabolało. Skąd wytrzasnęłaś takie dobre rzeczy?

    - Dokładnie, to jest obłędne! Jakbym jadła chmurę, ale taką mega mega słodką! - podekscytowała się Spinel, wzmacniając płomień.

    - Na Ziemi nazywają to pianka…

    Czytaj całość >
  • Yin1234

    Fuzje teoretyczne

    sty 5, 2018 przez Yin1234

    No więc mam jakąś dziwną sympatię do tworzenia fuzji. Jednak wiem, że część z nich nigdy nie powstanie i nie doczeka się osobnego artykułu.

    Postanowiłam zatem spamić nimi w tym wpisie na blogu.

    ChAOs

    Czytaj całość >
  • Liliana2004

    Christmas special

    sty 3, 2018 przez Liliana2004

    UWAGA!!!! ODCINEK ZAWIERA SPOILERY DO MOJEJ SERII, KTÓRA NATCHODZI WIELKIMI KROKAMI.

    W stacji badawczej panowało ogólne podniecenie. Wkrótce miał tu przybyć pierwszy odkażony klejnot w historii. Onyks, której zlecono zbadanie wyżej wymienionego osobnika, biegała po całym laboratorium, chcąc jak najlepiej wszystko przygotować.

    -nie stresujesz się za bardzo? Przecież to najzwyklejsze w świecie badania

    Zapytała się Halit

    -TO NIE JEST ZWYKŁE BADANIE!!!  

    Wrzasnęła Onyks

    -to jedyna w swoim rodzaju okazja by bliżej poznać naturę klejnotów, z tylu onyksów żyjących na HomeWorld, wybrano właśnie mnie. Nie mogę zawieść, wszystko musi być idealnie.

    W tym momencie do pomieszczenia weszła Kunzyt, prowadząc za sobą Zir Kolanko, która była otoczona przez gromad…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Występ trwał, Erytryn tańczyła, Klejnoty śpiewały, światło panowało, Hylaofan patrzyła. Gdy melodia zbliżała się do swojego apogeum, Anataz spojrzała w oczy Idokraz z nieukrywaną radością. Tamta odwzajemniła to spojrzenie z radością wielokrotnie większą. Zaczęły tańczyć, najpierw spokojnie, do rytmu, potem szybciej. W końcu blask otoczył je obie, a był to jeden z tych blasków, których się nie zapomina. Tonący w śmiechu Idy. Pomieszczenie zostało strawione przez światło.

    A z niego wyszła ona.

    Niewielu obserwatorów godnymi jest, by opisać Ortoklaz. Ba, niewielu może poszczycić się talentem wystarczającym do wymienienia wszystkich kolorów, jakie nosiła. Grunt, że była to fuzja nie byle jaka. Jednak nie taka, jaką to sobie Ortoklaz Anataz wymarz…

    Czytaj całość >
  • Awenturyn

                                              🎆WIELKI TURNIEJ FUZJI🎆

    Użytkownicy Steven Universe fanon Wiki w komentarzach podają Fuzje swoich OC albo crossoverowe fuzje z innymi użytkownikami. Walki będą odbywały się na chacie lub na discorcie ja będę sędzią chyba że w fuzji uczestniczył będzie mój klejnot wtedy ktoś inny będzie sędzią. Fuzje będą podzielone na fuzję 3 klejnotuw i fuzje 2 klejnotuw. Uzytkownik może zgłosić dwie fuzje jedną z dwóch klejnotuw a drugą z trzech klejnotuw. Zgłoszone fuzje będą losowane kto z kim ma walczyć. Turniej odbędzie się w Lutym albo wcześniej,  zgłoszenia Fuzji do udziału w turnieju przyjmuje w komentarzach. Jeżeli Fuzja jest Crossoverem to oboje użytkownika których OC tworzą Fuzję muszą się zgodzić. (Zrobi…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Harmider. Kolejny dzień wojny przynosił nowe ofiary i góry odpadków, które trzeba było zutylizować. Nieliczne Hemimorfity, oddelegowane przez równie nieliczne Macierze Perłowe do tego zadania, najwidoczniej niechętnie zabierały się za swoją robotę. W sumie nie ma czemu się dziwić, śmieciarz oddziałowy to średnia robota, choć, wedle starego porzekadła, żadna praca nie hańbi. Mimo to, na ich twarzach nie gościł jakiś szczególny uśmiech, kiedy niosły kupę stalowych części, by je wyrzucić jak najdalej od obozu. Tuz przed bramą głównego wysypiska postanowiły, że rozdzielą się - i tak zrobiły. Niosły teraz mniejsze kupki śmieci na przeciwne strony wielkiego śmietnika asteroidy.

    Pierwsza z Hemimorfitów - nazwijmy ją Astra, bo jej kamień miał szlif…

    Czytaj całość >
  • MarySP

    życzenia i info ode mnie

    gru 24, 2017 przez MarySP

    witam wszystkich, na początku chcę wam życzyć, wesołych świąt, dobrej kariery na wiki, odznaczeń, popularności serii (jeśli ją masz) i czego sobie zażyczysz. Nie mam opłatka więc na wigilii odłamicie sobie (że to niby ja wam życzyłam). Teraz czas na info na temat mojej serii, dziesiaj nie wrzucę odcineczka, bo mam wigilię i może będzie świąteczny special (pewnie po świętach --_--). Zbilżamy się wielkimi krokami do ferii a jak wiecie FERIE=KONIEC SEZONU 2. ,,Ale Mary, ja mam już ferie, a ty dalej piszesz. Tak ja wam powiem, że jestem z Małopolski i mam ferie małopolskie więc... będzie to w czasie ferii małopolskich, nie wiem kedy ale dość późno... Dobra to już koniec see ya ang goodbye

    Czytaj całość >
  • Bloby blob

    Tak jak mówi tytuł, będę tu zamieszczała fuzje, które są fuzjami moich postaci i postaci z serialu :3 Typu: Riolit i Ametyst, Mokait i Lapis, itp itd

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Minuty. Kwadranse. Godziny. Nie do końca wie chyba, ile to już czasu, ale ile by to nie było - i tak spowodowało w małym serduszku Idokraz sporo zamieszania.

    W ciągu tego właśnie nienazwanego czasu odkryła, że nie od początku przeznaczony był jej los beznogiej i niezręcznej pokraki, na którą polują obce wojska. Że nie od urodzenia była ofiarą przeznaczoną na skruszenie. Bywały noce, kiedy, po cichu rozłączając się z drugą Hiacynt, płakała Idokraz do kamiennej poduszki. Niby wiedziała, że przy jej narodzinach wszyscy byli radośni, dookoła było mnóstwo światła w różnorodnych kolorach, że była upragniona - jak księżniczka. Ale to był tylko jeden dzień. A czym jest jeden dzień w morzu dekad smaganych pyłem z Illogo i oddechem Mawsitsit? Czasem …

    Czytaj całość >
  • LoveLapisKuba

    Nowinki

    gru 16, 2017 przez LoveLapisKuba

    No więc tu będą takie wiadomości w związku do mnie i do mojej serii.


    Od razu mówię że ten odcinek to nie jest to coś bardz dużego ale jest fajne ;) To crossover z Awenturyn. 


    Nie ma ich dlatego ponieważ szykuje coś bardzo dużego :> I uwierzcie że to będzie warte czekania.


    No więc odcinków nie ma dlatego bo pracuje nad następną częścią crossovera z SapperemXd a dość powolnie to idzie. No i też dlatego bo na discordzie piszę dużo rp :> Rp - Role Play. Jest to bardzo fajne i polecam wszystkim użytkownikom discorda. Przyznam że jest o wiele lepszy od naszego czatu tutaj na wik i siedzi tam większość użytkowników tej wiki.


    W większości moich artykułów pojawiły się soundracki ! Byłbym bardzo wdzięczny gdybyście w komentarzach powiedzieli mi co o nic…





    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    - Hylaofan! Ty tutaj? - wykrzyknęły uradowane Eri i Ida, rzucając się przezroczystemu Klejnotowi na szyję - to znaczy, rzuciła się Eri, ale zaraz się zreflektowała i podrzuciła również Idę w jej kierunku, żeby ta mogła złapać ją w locie.

    - Moje Słońca, przecież ja zawsze tutaj jestem - pogodnie roześmiała się Hylaofan, tuląc do siebie swoje podopieczne.

    - Ale ale, gdzie moje maniery, poznajcie się: to jest Almandyn - tu wskazała ręką na brązowy, niski Klejnot - moja przyjaciółka z bardzo dawnych lat. Migdałku, poznaj proszę Erytryn i Idokraz.

    - Erytryn! - westchnęła Almandyn, podbiegając do Eri i serdecznie obejmując jej dłonie - tak bardzo chciałam Cię zobaczyć. Słyszałam o Tobie. Jestem...byłam mentorką Twojej siostry. Wiesz o tym, co się z…

    Czytaj całość >
  • Yin1234

    W dużym skrócie: w artykule KIKIEGO pojawił się mural i perfidnie stwierdziłam, że Serycyt też musi jakiś mieć. (btw mam nadzieję, że nie jesteś urażony KIKI)

    I teraz z powodu wyrzutów sumienia za perfidne ściąganie, czy coś, rozdaję murale.

    Można zgłosić max dwa klejnoty. Można uwzględnić na takim muralu planety w razie potrzeby.

    EDIT: Tak sobie pomyślałam, że wspólne murale - dwa lub więcej klejmotów na jednym - też byłyby spoko. Jak coś, to można to uwzględnič w zamówieniu

    (Ciekawe, czy znajdą się chętni)

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    - Ależ zabawa! Niech no się włączę do tańca - zakrzyknęła od razu po swoim powstaniu Kornerupin, po czym filuternie zachichotała, lekko zamykając swoje piękne, jasne oczy i niemal poszybowała w górę, żeby za chwilę spaść na karki oszołomionym Jaspisom.

    - Tworzą fuzje! Wzmożyć atak! - wykrzykiwały następne, mobilizując pozostałe, gdyż Kornerupinów przybywało w zastraszającym ich pomarańczowe serca tempie. Co gorsza, nie tylko one ukazywały się ich oczom - gdy wieksza część Arlekinów siekła już Jaspisy, pojawiały się nowe fuzje - Szampańskie Cytryny.

    Nikogo, kto mniej więcej zna charakter tego imprezowego Klejnotu nie dziwiłby fakt, że jej pojawieniu się towarzyszą błyski, niby od dyskotekowej kuli i rażących oczy neonów, spośród których wyłan…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    -Znaleźć Almandyn. Łatwo Ci mówić, Perłowa. Pewnie, nie ma to, jak trochę nadprogramowych obowiązków. Ledwo przyleciałam do domu, w którym nie było mnie od lat, ledwo udało mi się odsiedzieć karę - oczywiśćie, że będę teraz latać przez pół świata, żeby znaleźć jeden konkretny Klejnot. A po co? Żeby, w razie draki, kiedy na w pół dzikie, na w pół tępe Jaspisy pokonają trzy czwarte naszych sióstr, mogła stworzyć broń ostateczną, która może niechcący zmieść ten latający kawałek skały ze wszystkich galaktycznych map! - jak widać po monologu, który toczyła właśnie w myślach, Hemimorfit niezbyt paliła się do spełnienia prośby Macierzy. Znaczy, owszem, kręciła się wokół pojedynczych statków, to tu, to tam, ukradkiem sprawdzała zawieszenie, układy…

    Czytaj całość >
  • MarySP

    Mikołaj Mary

    gru 6, 2017 przez MarySP

    Za to co zrobiłam w odcinku 10 mojej sierii, jest mi strasznie źle więc pobwaię się w mikołaja, będe rysowała arty z waszymi postaciami w świątecznym stylu.


    zgłaszacie się w komentarzach (zgłoszenia wysyłąjcie do 10 Grudnia 2017r). Można się zgłośić tylko raz, ale można zgłosić tylke postaci ile się chce

    Wesołych świąt życzy MarySP (spoko od następnego odcinka będzie lepiej)

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Hiacynty, po swojej regeneracji, musiały spędzić z Erytryn trochę czasu. Nie chciały zostawiać jej samej z czarnymi myślami, których imię brzmiało "niszczyli moją Anni". Biedna, długo rozpamiętywała to, o czym opowiedziała jej Idokraz, zanim dotarły do wioski. Słowa, niosące tak paskudne i mroczne znaczenia, obijały się właśnie o ściany, przedsionki i komory jej młodego serca.

    - Wiecie co? Może zagrajmy w jakąś grę! To powinno pomóc Eri - zaproponowała w końcu któraś z pomarańczowych Klejnotów.

    - Taak! Świetny pomysł - podchwyciła cała reszta. - Ciociu Eri, zagraj z nami w jakąś grę!

    - Uspokójcie się! Co się z Wami dzisiaj dzieje? Nie widzicie, że ciocia nie ma ochoty na zabawę? Idźcie się pobawić gdzieś indziej - wtrąciła się, przechodząca w…

    Czytaj całość >
  • Robsonw

    Pytanie

    gru 1, 2017 przez Robsonw

    Po co istnieje ten blog?

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Dochodziła druga w nocy. Taak, ta druga w nocy. Zwyle każda druga w nocy ma swój niepowtarzalny urok - i dziś również nadszedł taki czas. Powietrze smakowało zimnem i pieśnią odległych wieków. Odległe gwiazdy świeciły, śląc na spragniony ląd światło i nadzieję lepszego jutra. Sączyły szepty nieba i tęsknoty serca Miłości - prosto w czarne oczy Numit.

    Siedziała na parapecie, lewą skronią opierając się o chłodną szybę, na którą powinny spadać dla lepszego nastroju krople ciepłego, letniego deszczu, ale nie tym razem. Gęsta, czarna czupryna oklapła, wisząc smętnie nad podłogą. Fioletowy, dość krótki uniform zdawał się w półmroku nabierać dość sinej barwy, jakby kolorem interpretował aurę dookoła niego. Cisza. Nic nie słychać. Nikt nie wydaje r…

    Czytaj całość >
  • IlyAnimatronka

    Spotkanie po latach

    lis 23, 2017 przez IlyAnimatronka

    Ech, gwiazdy...tak szybko mkną. Niemal z prędkością światła, a już na pewno z prędkością Miłości. Zapominają już o tym, że są tylko małymi punkcikami na czarnym tiulu nieba i przyjmują postać świetlistych smug, rozcinających to niebo na strzępy. Piękne strzępy. Takimi się teraz właśnie wydawały dla Hemimorfit. Obserwowała je czułym, acz zamyślonym wzrokiem, gładząc swój latający warkoczyk. Siedziała właśnie w machinie bojowej, która miała ją zaprowadzić prosto do domu. Do ukochanego domu. Myślała o miejscach, które znała, siostrze, z którą w końcu się zobaczy. Tak, myślała też o rodzinie, swoich małych braciszkach i siostrzyczkach. Nie były to jednak wspomnienia na tyle intensywne, żeby zagrozić Hemi wybuchem gyrokinetycznym, ale przebłysk…

    Czytaj całość >