FANDOM


Streszczenie

Srebrny Opal uczy Octavię jak zostać klejnotem. W tym odcinku podopieczni Octavii dowiedzą się też o tym co ona robi kiedy jej nie ma w domu.

Fabuła

Octavia wyrusza na swym zwierzaku do zatoki za miastem. Przed wyjściem Fioletowa Perła przygotowała jej kanapki.

-Proszę. Masz tu coś na ząb. A tak dokładniej mogłabym wiedzieć dokąd wyruszasz?

-Za miasto na podróż.

- Aż za miasto? A co jeśli ktoś Cię dopadnie?

- Spokojnie Perło. Wolf jednym szczeknięciem lub zawyciem zniszczy przeciwnika.

-Uff to dobrze. Tylko nie odchodź za bardzo daleko. I wróć na kolację.

-Dobrze. Pa!

Dziewczyna jedzie na wilku nad zatokę. Kiedy jest na miejscu Opal coś majstruje przy statku.

-Cześć Srebrna!

-O witaj Octavia. Przyszłaś punktualnie.

-Tak i mam kanapki oraz herbatę. Fioletowa powiedziała abym wróciła przed kolacją. To co będziemy robić?

-Najpierw zdejmij sweter. Będzie Ci w nim trochę ciężko ćwiczyć.

Octavia zdejmuje sweter.

- Powieś go na słupie. A potem pójdziemy na górę.

Wiesza go na słupie. Kieruje się w stronę wyjścia.

-Zaczekaj,a dokąd to?

-Na zewnątrz?

- Nie mówiłam o tym wyjściu. Jest jeszcze drugie.

Klejnot pokazuje palcem na tą samą szczelinę,w którą ostatnim razem wpadła bohaterka.

- Serio? Ale... ale jak to możliwe?

-O tak.

Klejnot zwinnie skacze ze skały na skałę, coraz wyżej i wyżej. W końcu stając na odpowiedni kamień wyskakuje przez szparę na zewnątrz delikatnie opadając na trawę.

-Teraz twoja kolej!

W jej przypadku jest trudniej. Skakanie że skały na skałę sprawiało jej trudności. Zajmuje to dwa razy więcej czasu niż Opal. Wreszcie po 30 minutach jest na górze. Jest zmęczona.

-Ufff jestem. I co teraz?

-Hmmm... kiepsko ci to poszło. Można by było się spodziewać tego. No nic chodź.

-Ale dokąd?

-Tam dokąd ja idę.

Dwie istotki idą przed siebie. Opal lewituje, natomiast Octavia idzie. Przechodzą 5km. Dziewczyna jest zmęczona.

-Echhhh.... Gdzie my jesteśmy?

-Przy jaskini klejnotów.

-Przecież to tylko pagórek.

- Czy aby na pewno?

Podchodzi do pagórka i odsłania zarośniętego mchem symbol 4 diamentów. Przykłada dłoń z klejnotem. Świeci się on oraz biały diament. Po chwili otwiera się wielka kryształowo kamienna brama. Istotki wchodzą do środka. Schodzą po schodach.

-Co to za miejsce?

-To jest starożytna świątynia klejnotów. Liczy sobie 10 000 lat. Człowiek nie ma prawa tu wejść,tylko klejnoty. To właśnie w tym miejscu młodociane klejnoty uczyły się walki fizycznej oraz psychicznej.

-Psychicznej?

-Poza zdolnościami takimi jak bańkowanie i przywoływanie broni, posiadamy też zdolności umysłowe. Przykładowo ja poza lewitacją,władam też gyrokinezą. Obydwie te rzeczy są niezwykle trudne do opanowania.

- Wow czy to są rzeźby diamentów?

-Oczywiście Octavia. Ten na wprost nas to Biały Diament. Najsilniejszy że wszystkich czterech. Te dwa po boku to Żółty i Niebieski Diament. Są co prawda słabsze od Białego, ale nie mogą się nawzajem pokonać. No to chodźmy do sali...

-Zaczekaj! A co z tym tutaj mówiłaś że jest ich cztery.

-A ten tutaj? To jest Różowy Diament. Najsłabszy ze wszystkich.

-Dlaczego?

-Diamenty uważały że był za bardzo ,, uczuciowy". Nie przystawało to dla władcy. Jednak ja sama nawet nie wiem co się z nim tak naprawdę stało.

-Ou. To źle. Ale skoro to starożytna świątynia klejnotów, to dlaczego są tu rzeźby diamentów?

-Dlaczego że jeśli klejnot ukończył już szkolenie musiał wybrać w czyim imieniu będzie walczył. Ja wybrałam Biały Diament.

-O rozumiem. I pomyśleć że pod tak małym pagórkiem jest tak niezwykłe miejsce.

-Dokładnie. A teraz chodź. Tutaj jest sala anty-grawitacyjna.

Otwiera drzwi do sali. Jest cała zielono-różowa. Na górze są słupy. Natomiast podłoga jest płaska.

- Co prawda technologia jest przestarzała, ale jestem w stanie ją uruchomić.

Przez następne kilka godzin Octavia ćwiczyła w różnych salach. Pod koniec dnia była wyczerpana.

-Muszę Ci przyznać Octavio że jak na kogoś,kto tu pierwszy raz przyszedł nie poszło Ci tak źle. Ze zwinności 5/10, szybkość 6/10, bańkowanie 3/10, siła 6/10 i ostateczny wynik 5/10. Jutro o tej samej porze.

-Rozumiem. Do jutra Srebrna.

- Do jutra.

Dziewczyna wychodzi ze świątyni. Woła swego psa. Teleportuje się do swej pani.

-Wolf a teraz do domu.

Wilk zawył i otwiera portal do domu. Przechodzą przez niego. Są w domu.

-O witaj Octavia. Trochę się spóźniłaś na kolację. Zrobiłam lasagne.

-To wspaniale Perło. Jestem głodna.

-Witaj Octi. Ale dzisiaj mieliśmy przygodę!

-Witaj Cymofan. Odpowiesz mi przy stole. A gdzie Koral?

-A tutaj jestem. Faktycznie była świetna. Tyle wybuchów i tyle emocji! Żałuj że Ciebie tam młoda nie było.

- Tia szkoda...

-No dobrze chodźmy zjeść bo będzie zimna. A tyle się przy niej orobiłam.

Klejnoty i Octavia siadają do stołu. Każdy dostał porcje lasagne. Cymofan odpowiada w jaki sposób walczyła z potworami, Koral z kolei o sile jaką zastosował, a Fioletowa Perła o taktyce i zaplanowanym ataku. Śmieją się, są zadowoleni. Dziewczynie zrobiło się przykro. Nie dokańcza kolacji.

-Wiecie co jestem najedzona. Chyba... chyba pójdę do pokoju.

-A co z kąpielą? I umyciem zębów? Przecież Słyszałaś o próchnicy?

-Ech tak Perło. Idę najpierw wziąć kąpiel.

Idzie do łazienki. Napuszcza wody do wanny. Bierze kąpiel. Nagle do pomieszczenia wchodzi Cymofan.

-Witaj Octuś.

-Cymofan? Co ty tu robisz?

-A spinam włoski do snu. Jestem taka zadowolona. Wczorajsze wybory udały się. Amanda Madness wygrała z czego jestem taka szczęśliwa. Jeszcze dzisiaj. Prze cool. A jak tobie minął dzień Octuś?

-Przeciętnie. Jakoś nie za specjalnie.

-Oj. Przepraszam Cię za to że nie wzięliśmy Ciebie w tamto miejsce misia, ale wiesz jak to z Perełką. Nie masz do nas żalu?

- Nie no spox.

- To dobrze. No. To co jutro będziesz robić?

-Idę z Wolfem za miasto.

-Mhm. A o której? Może się załapie?

-O 9.

-Co? To za wcześnie dla mnie. Potrzebuje snu dla urody.

-Jak zawsze.

Po kąpieli dziewczyna poszła spać. Przez następny miesiąc chodziła na zajęcia u Srebrnego Opala. Każdego dnia stawała się lepsza i silniejsza. Coraz wyżej sięgała wymarzonego celu. Wreszcie nadszedł dzień w którym mogła się poczuć niezwyciężona.

-No dobrze Octi. Jesteś gotowa?

-Tak jest!

-Start!

Skacze ze skały na skałę szybko i zwinnie z gracją a zarazem z siłą. Wreszcie wybija się z ostatniej idealnie wyskakuje przez szczelinę robiąc salto w powietrzu ląduje idealnie na trawie. Klejnot jest pod wrażeniem.

-Brawo! Muszę przyznać,że jak na tak młodą osobę świetnie Ci poszło. Innym zajęło by to znacznie więcej czasu. A ty? Zmieściłaś się w 8 sekundach! Brawo!

-Dziękuje. Teraz do świątyni tak?

-Dokładnie.

Istotki uniosły się w powietrzu i lecą do świątyni. Jednak nie wiedzą, że ktoś je śledzi.

-Widziałaś to Cymofan?

-No! Octuś zrobiła bombowe salto!

-Nie o tym mówiłam! Chodzi mi o ten klejnot. Nie znam jej ale wiedziałam że Octavia robi coś podejrzanego.

-Perło posłuchaj. Dowiedziałaś się co ona robi. A moim zdaniem młoda dobrze robi. Wreszcie będzie z nami mogła chodzić na misje.

-Nie Koral! Ona nie robi dobrze! Nie zważają na to że może jej grozić niebezpieczeństwo! A co jeśli się zrani, albo skaleczy? Jeszcze ten obcy klejnot! Może jest z jakiś zwiadów? Albo poszukuje takich jak nasza mała Octuś do swych eksperymentów? Czy wy nie widzicie że może się jej coś stać?

-Perło! Po pierwsze. Zauważyłam że przez ten cały czas to ty szkodzisz jej bo nie pozwalasz jej się rozwijać! Po drugie za bardzo się o nią troszczysz! A po trzecie...

-... Jestem jej matką Cymofan!!! I to ja decyduje co ma robić!

-Em Perło? Czy wszystko... dobrze?

Klejnot nic się nie odzywa. Przywołuje włócznię i idzie za Octavią.

-Kurcze pieczone. Pierwszy raz widzę ją w takim stanie.

-Ja też Koral. Wiesz co chodźmy za nią bo jeszcze coś się stanie.

W międzyczasie Opal i Octavia są w sali nazywanej ,,Areną walk".

-A teraz czas na ostateczny egzamin.

Klejnot przywołuje swoje hologramy. Jest ich 20

-To są holopale. Jeśli uda ci się je pokonać w szybkim czasie to zdasz. Gotowa?

-Tak. Jak zawsze.

-Tak więc start!

Hologramy dopadają dziewczynę z każdej strony. Jednak jest sprytna i skacze wysoko do góry. Ze szpadą w dłoni kieruje się w dół. Siła z jaką uderza w podłogę jest na tyle silna aby odpędzić wrogów. Przecina pierwsze 5. Potem bierze rozbieg i wspina się wysoko na słupy. Hologramy biegną za nią. Jest to idealny moment aby przewrócić słup na którym stoi. Zgniata on 4 holopale. Z następnymi rozprawia się równie szybko. Kiedy są już bardzo blisko wytwarza bańkę. Bańka odpycha wystarczająco hologramy i niszczy je. Został ostatni. Podchodzi.

-Czy chcesz stoczyć że mną pojedynek jednostko?

-Oczywiście.

Walka byłaby niezwykła. Szpady w ruchu, atmosfera doskonała. Wszystko poszło by dobrze gdyby nie pewien klejnot.

-Octavia!!!

To była Fioletowa Perła. Dziewczyna odepchnęła hologram od siebie.

-Perło? Co... co ty tu robisz?

-To ja się pytam co ty tutaj robisz? Dlaczego jesteś w tej opuszczonej świątyni z tym... czymś?

-Wypraszam sobie. Jestem dyplomatą.

-Siedź cicho!!! Ty moja droga damo idziesz teraz do domu i zostajesz uziemiona!! Koniec wychodzenia na zewnątrz, koniec kontaktu ze światem zewnętrznym. Teraz będziesz mieszkać w moim pokoju. I nie wyjdziesz z niego. Nigdy!!!

-Co ale Perło posłu...

-Nie! Ja już widziałam za dużo. Chodź tu natychmiast!

-Nie.

-Co? Co powiedziałaś?

Klejnot młodej hybrydy zaświeciła jasnym światłem coraz bardziej i bardziej.

- Powiedziałam... NIE!

W tym momencie ukazała się broń Octavii. Teza Opal okazała się słuszna.

-Kr-r-ryszształowe...

-...Skrzydła!

Do sali wbiega Koral i Cymofan. Wszyscy są zdumieni. Podchodzi do Perły.

-To teraz ty posłuchaj mnie Perło. Cały czas chcesz mnie bronić bo uważasz że stanie mi się krzywda. Chciałam wam i sobie udowodnić że jestem wartościową osobą. Że nadaję się do walki, do tego aby wam pomagać. Po prostu nie chce być dla was ciężarem. Chcę być częścią waszej drużyny.

-O-Octavia. Ja nie wiedziałam że jest ci tak ciężko ja...

Nie zdążyła powiedzieć ostatniego słowa. Hologram przebija ją na wylot.

-Perło!!

-... Cię przepraszam...

W tym momencie jej forma fizyczna znika. Zostaje klejnot. Skrzydła Octavii znikają piórko po piórku. Łapie klejnot i niszczy hologram. Nastaje minuta ciszy.

-Zdałaś egzamin Octavio. Teraz możesz wybrać Diament, który będziesz reprezentować.

Idą do sali głównej.

-Cymofan? Który ty Diament reprezentujesz?

-Niestety Żółty.

-A ty Koral?

-Niebieski.

-A Perła, który reprezentuje.

-Chyba Biały.

-Dajcie mi się zastanowić.

Po 10 minutach już wie kogo chce reprezentować.

-Wybieram... Różowy Diament.

Wszyscy są w szoku, a rzeźba Różowego Diamentu Świeci się.

Postacie

  • Octavia
  • Wolf
  • Srebrny Opal
  • Cymofan
  • Koral
  • Fioletowa Perła

Ciekawostki

  • W tym odcinku Wolf pokazuje swoją kolejną zdolność.
  • Od tego odcinka znamy broń Octavii- kryształowe skrzydła.
  • W tym odcinku wygląd dziewczyny bardzo się zmienił. Nosi teraz bluzkę odsłaniającą klejnot koloru białego, pas koloru niebieskiego, leginsy w kolorze różowym i żółte półbuty - te kolory mają reprezentować cztery diamenty.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki