FANDOM


Stara kumpela jest 10 odcinkiem z serii Kryształowi Rebelianci.

Streszczenie

Do KR przylatuje dawna przyjaciółka Apatytu ze złą nowiną.

Fabuła

Minęły 3 miesiące. Apatyt oglądał telewizje, Perła sprzątała, Agat i Bursztyn rozmawiały ze sobą. Do drzwi zadzwonił dzwonek.

-Ja otworzę! – krzyknął Apatyt – idę!

Gdy otworzył drzwi zaniemówił. Był to klejnot.

-M-M-Musgrawit? – spytał się.

 -Tak – odpowiedziała.

Klejnoty przytuliły się do siebie. 

-Ty żyjesz! Tyle lat! – mówi Musgrawit.

-Czy ktoś mi to wyjaśni? – spytała się Agat.

-To jest Musgrawit! Moja przyjaciółka z misji. Gdy zaatakowały nas mutanty zepchnęła mnie bym przeżył.

-Zepchnęła cię byś przeżył? Jesteś pewny, że to był jej cel?

-Tak, Niebieski był dla mnie kimś ważnym. To długa historia... - mówi Mus.

-No to nam ją opowiedz - zaproponowała Perła.

-No dobra! Słyszałam od przełożonej Niebieskiego, że jeśli jego kolejna misja się nie powiedzie zostanie rozbity! Zepchnęłam go z nadzieją, że przeżyje. Całe szczęście nic mu się nie stało!

-Aha, a jak ty uciekłaś? - spytała Kremowa.

-Kapsułą ratunkową – odpowiedziała.

-Czy wolałaś by spadł na Ziemię z niewielką szansą na przeżycie niż pozwolić mu wejść do kapsuły? - zdenerwowała się Zielona.

-Chodzi o to, że...

-Witaj w naszych skromnych progach! Chodź, zaparzymy ci herbaty – krzyknął Niebieski.

-Nie, ja tu nie po to. Apatyt, chodź ze mną. Muszę ci wszystko wyjaśnić.

Wyszli na zewnątrz. Musgrawit zamknęła drzwi dla pewności, że nikt ich nie słyszy. 

-Wiesz… cieszę się, że żyjesz… wiesz gdzie jest statek?

-Emm, Agat go naprawiła i polecieliśmy nim na Marsa, ale Mars wybuchł…

-CO? Ehh, nieważne – westchnęła – wiesz może co stało się z innymi klejnotami?

-Nie do końca… znalazłem tylko potrzaskane. Nie dały radę przeżyć rozbicie się statku. Nie było ponad połowy. Chodź, wiem gdzie jest! – powiedział biegnąc z przyjaciółką do teleportera.

-Gdzie idziecie? – spytała lekko zazdrosna Agat.

-Nie ważne, nie czekajcie z obiadem! – krzyknął teleportując się. Pojawili się na dryfującym po kosmosie portalu. Polecieli do statku, który znajdował się kawałek dalej. 

-Dobra, jesteśmy. Szybko, musimy sprawdzić te maszyny! – krzyknęła Grawitka. 

Po jakimś czasie skończyli sprawdzać wszystko, czego KR nie znaleźli. Gdy mieli już wyjść nagle na ekranie pojawiły się zakłócenia. 

-Tutaj Galaxyt. Misja prawie zakończona. Wiadomość do Żółtego Diamentu. Na planecie Ziemia wykryto kilka klejnotów: Zielony Agat, Kremowa Perła, Niebieski Apatyt, Cytryn, Rubelit…

Galaxyt wymieniła jeszcze kilka nazw klejnotów.

-Pierwszą piątkę wykryłam w mieście Eris, znajduje się ono po części na zachodzie. Oto koordynaty: 

Klejnot podał koordynaty.

-Zielony Agat jest główną przywódczynią tej misji. Proszę wysłać po nią statek. Zdradziła nas i założyła drużynę o nazwie "Kryształowi Rebelianci". Koniec wiadomości.

Wiadomość zaczęła się powtarzać. Apatyt i Musgrawit spojrzeli na siebie. Pomyśleli, że Galaxyt nadaje sygnał z Wieży Komunikacyjnej. Szybko się tam znaleźli wraz z resztą KR (dzięki Lobo). Zauważyli, że wieża jest naprawiona.

-Jak możemy to zniszczyć?! To jest gigantyczne! – krzyknęła Perła.

-Fuzją? – spytał się Apatyt.

-Ale kto z kim? Może tym razem Agat z Apatytkiem? – spytała Bursztyn uśmiechając się, gdyż zauważyła, że Agat czuje coś do Apatytu.

-Eeee, no nie wiem… chociaż… - zastanawiała się.

-JA CHCĘ! – wrzasnęła Perła.

Wszyscy się uciszyli. Perła zarumieniła się ,bo wszyscy na nią patrzyli. Apatyt też. W końcu powiedział:

-Może Magma?

-Okej! Chodź Bursztyn! – podjarała się Kremowa.

Zaczęły tańczyć. Ich taniec był czymś w stylu techno. Pod koniec Perła wskoczyła w Bursztyn. Światło oślepiło wszystkich, lecz nagle wypadł z niego Rubelit i powstała inna fuzja niż planowano.

-Co? Nie jestem Magmą. Rubelit? Nie jesteś w fuzji? – mówi.

-Z tego co widzę to jesteś Tygrysim Opalem- mówi Agat.

-Fajnie! Jaka jest moja broń?

Tygrysi przywołał broń Perły i Cytryn łącząc je i powstał kolczasty młot. 

-To teraz pora na demolkę! – krzyknęła fuzja ,która niszczyła już słupy.

Zrobiła przy tym sporo dymu. 

-A co jeśli to działa jak broń Cytryn i potrafi… - powiedziała fuzja nie kończąc zdania.

Opal końcówką młota wessała dym w broń.

-O! Działa! Przyda się na później albo to zużyje. Chyba będziemy się częściej łączyć! To świetna zabawa!

Rubelitowi zrobiło się przykro. Gdy fuzja się rozłączyła pobiegła szybko do Cytryn rzucając się na nią i łącząc. Jakiś czas później byli już w bazie. Wszyscy żegnali się z Grawitką. Ostatni był Apatyt. Przytulił się do klejnotu.

-Jakbyś chciała pomocy wiesz gdzie mnie znaleźć. Pamiętaj ,że możesz na mnie liczyć!

-Rozumiem, muszę ci coś powiedzieć. To, co zauważyłam. Widziałam statek lecący w stronę Ziemi. Udało mi się do niego wskoczyć i dowiedziałam się, że lecą po was! Musicie być czujni! Weź te informacje, które znaleźliśmy w statku. Tylko bądźcie ostrożni! Jest ich sporo!

Klejnot wyszedł. Apatyt usiadł na kanapie zestresowany.

-Mam złe wieści…

Bohaterowie