FANDOM


Rekrut jest 29 odcinkiem z serii Kryształowi Rebelianci.

Streszczenie

Ognista Perła dołącza do Kryształowych Rebeliantów.

Fabuła

Słońce właśnie wschodziło, jednak nikt już nie spał. Nikogo z wyjątkiem kilku lewilków nie było w domu. Kryształowi Rebelianci znajdowali się koło Węzła Komunikacyjnego i szperali w resztach statku w poszukiwaniu klejnotu Ognistej Perły.

-Czym jest ta maź? Ohyda! – wrzasnęła Pistacjowa.

-To to coś ze środka Kryształowego Serca. Wydaje mi się, że klejnot Ognistej powinien być na samym dole – odpowiedziała Kremowa. – To kto nurkuje?

-Ja mogę – odparła Agat, która wyjęła okulary do nurkowania z klejnotu i wskoczyła do cieczy. Nie było jej przez dłuższy czas. Minęło pół godziny, lecz Zielona nie wracała.

-Co jej się stało? Długo jej tu nie ma – martwi się Pi.

-Zanurkuję po nią. Ej, chwila. Ta maź zastygła! – wrzasnęła Kremowa. Perły wskoczyły na nią i próbowały ją przebić, lecz ta z każdym pęknięciem stygła jeszcze szybciej.

-To na nic. Niebieski, pomożesz? Apatyt?! – Kremowa szturchnęła Niebieskiego, który siedział zamyślony.  Po chwili maź znów była cieczą.

-Wybaczcie dziewczyny. Gdy zamyślę się naprawdę mocno potrafię zamrozić nawet całe jezioro, jeśli jest w mojej okolicy – odparł Niebieski.

-Aaaa! Wpadłam do tego czegoś! – piszczy Pistacjowa.

-Znalazłam jej klejnot. Wynośmy się stąd – rzekła Agat, która migiem wyskoczyła z brei.

Tydzień później

Klejnot Ognistej uniósł się. Dziewczyna powoli wylądowała.

-Gdzie ja jestem? – rozejrzała się. Po chwili w progu pojawiła się Zielona.

-No nareszcie.

-To ty?! Wróciliście po mnie?

-Nie mogliśmy cię zostawić. Jestem Agat, Zielony Agat.

-Wiem kim jesteś.

-Przedstawię ci resztę. Chodź za mną.

Klejnoty wyszły na zewnątrz.

-To jest nasza drużyna. Chłopak, który leży na trawie to Niebieski Apatyt, a te dwie Perły grające w grę planszową to Pistacjowa i Kremowa Perła.

-Hej – przywitała się.

-Heeej! Witaj w naszej drużynie! – podskoczyła Kremowa.

-O, cześć – powiedziała Pi.

-Chcesz do nas dołączyć? – spytał Niebieski.

-Cóż, chyba nie mam wyboru.

-Yay! Musisz zobaczyć Ziemię! Mam pomysł, niech każdy z nas cię czegoś nauczy! Ja pierwsza! – podbiegła do niej Kremowa.

-Em, no dobra.

KP złapała ją za rękę i przeciągnęła do teleportera. Migiem pojawiły się Polu Bitwy Klejnotów.

-Tutaj rebelianci walczyli z Klejnotami z Homeworld. Aktualnie to miejsce jest obrośnięte truskawkami.

-Truskawkami? – spytała Ognista.

-Truskawki to takie coś co się je.

-Je?

-Ludzie potrzebują jedzenia do życia. Wygląda to mniej więcej tak, że bierzesz truskawkę, wkładasz ją do ust a następnie dzięki zmianie kształtu…

-Dobra, nie musisz mówić. To brzmi ohydnie.

-Więc chodźmy dalej.

-Tak właściwie, mogłybyśmy sobie darować lekcję historii?

-Historia to coś wspaniałego! Trzeba ją przekazywać innym, by przetrwała!

-Nie kręci mnie to zbytnio.

-No dobra. Wracamy do domu – Kremowa przeteleportowała je do domu. – KR, oddaje ją wam. Ja już swoje zrobiłam.

-Dobra, teraz moja kolej – powiedziała Zielona.

Ognista i Zielona pojawiły się razem na Starożytnej Podniebnej Arenie.

-Więc ja pokażę ci, jak się walczy! Przywołałaś już kiedyś swoją broń?

-Tak, to szabla – Ognista wyciągnęła szablę ze swojego klejnotu.

-Więc, pokaż mi co potrafisz nią zdziałać! Najpierw spróbuj się obronić. Będę atakowała delikatnie.

Perła stanęła prosto. Zielona rzuciła jednym shurikenem, a Ognista odbiła go szablą.

-Hmm, dobrze ci idzie. A co powiesz na dwa shurikeny?!

Perła odbiła je bez problemu.

-Dobra jesteś. A co powiesz na… pięć?!

Perła je odbiła.

-Świetnie. Teraz troszkę ci to utrudnijmy – oczy Agi zaświeciły się i zaczęła strzelać elektrycznymi shurikenami. Ognistej Perle oddało się kilka odbić, jednak było ich coraz więcej. Podskoczyła wysoko, jednak Agat nie spuszczała z niej oka. Perła unikała ciosów jak mogła. W pewnej chwili Agat przestała w nią strzelać.

-Świetnie ci poszło. W sumie to nawet wyszło ci idealnie! Jak na Perłę idealnie unikasz ciosów.

-Czy ty właśnie powiedziałaś, że Perły są beznadziejne w walce i unikaniu ciosów?

-Coo? Nie to miałam na myśli!

-Wiem, że o to ci chodziło.

-Przepraszam. Po prostu w Homeworld rola Pereł jest nieco hmm… inna. Perły nie walczą. Dziwnie widzieć jedną z nich doskonale unikającą ataków wroga.

-Wiele razy oglądałam walki Kwarców z moim Agatem. Kiedy nie było jej w pobliżu ćwiczyłam.

-Świetnie. W takim razie pokaż mi jak walczysz. Chętnie zobaczę, czego się nauczyłaś.

-Ale czy to nie będzie nieco… niesprawiedliwe? Zostałaś stworzona jako kwarc, legendarna wojowniczka. Nie wiem, czy taka malutka i nieodpowiednia do walki ozdoba dałaby z tobą radę. Poza tym, czy znowu chcesz czekać tydzień aż się pojawię?

-Mam lepszy pomysł. Spróbuj przeciąć moją opaskę, a ja spróbuję przeciąć twoją. Masz, miałam drugą w kieszonkowym wymiarze.

-No dobra, spróbuję – przywiązała sobie opaskę do ręki i ruszyła w stronę Zielonej.

-Ha! No to zaczynamy!

Wyciągnęła z klejnotu szablę i próbowała trafić w opaskę Agat, jednak ta ciągle unikała ciosów. W pewnym momencie Agi złapała ją za opaskę i rzuciła na bok prawie ją urywając.

-Co za wspaniała postawa! Tak walczą tylko szlachetni, legendarni i wysoko postawieni wojownicy. Jesteś pewna, że oglądałaś walki Kwarców?

-Tu cię mam, nie do końca. Potajemnie oglądałam treningi Galaxytów.

-G-galaxytów?! Jakim cudem dostałaś się do TEJ części Homeworld?

-Sprytem – Ognista prześlizgnęła się między nogami Zielonej. – Szybkością – prędko przewróciła Zieloną jednym kopniakiem. – I siłą.

W tym momencie opaska Zielonej upadła przecięta na ziemię.

-Wow, to było wspaniałe! – Zielona przywołała sobie kolejną opaskę – Koniec na dziś.

Perła ukłoniła się i przeteleportowała się do bazy KR.

-Kto następny?

-Ja mogę – powiedział Niebieski – W sumie nie mam czego cię uczyć więc pokażę ci życie ludzi. Za mną!

Klejnoty wyszły z domu i ruszyły w kierunku miasta.

-Ludzie to dziwne stworzenia. By żyć potrzebują powietrza, czyli…

-Wiem, czym jest powietrze.

-Oh, no tak. Muszą też jeść coś, co jest nazywane pożywieniem lub jedzeniem i pić. Jedzeniem nazywamy…

-Również wiem czym jest jedzenie. Nie wiem jednak czym jest to całe pić.

-Picie to hmm… woda, sok itp. Ludzie wlewają sobie taki sok pomarańczowy do ust a następnie…

-Nie mów mi o tym! Widzę, że to coś w stylu jedzenia.

-Owszem.

-Emm… Apatyt… co to jest? To stworzenie?

-To? To jest kot.

-Co on potrafi?

-Taki kot potrafi wspinać się po drzewach przy pomocy swoich pazurów. Koty są głównie drapieżnikami i swoje pazury używają jako broń do zdobywania pożywienia.

-Ahaaa. Ej, wszyscy ludzie są podobnego wzrostu, jednak tamten jest jakiś defektywny. Nie wyrzucają bezużytecznych ludzi?

-Oh, on nie jest bezużyteczny. Ludzie się starzeją. Rosną z takich malutkich stworzonek do takich, jak tamta pani na ławce.

-A jaki ludzie mają cel?

-Nie mają. Mogą zostać kim chcą. Może i Klejnoty z Homeworld mają pracę, do której są przydzielone, jednak ludzie mogą sobie wybrać co chcą robić w przyszłości.

-Ok. Patrz, defektywny kot!

-Takie malutkie stworzonka nazywa się dziećmi lub potomstwem. Tamta kocia jest jego matką. Matka to osoba, która dała ci życie oraz o ciebie dba. To koniec. Została ci Pistacjowa Perła. Powinna teraz siedzieć w salonie i czytać.

Ognista wróciła do domu i usiadła obok Pistacjowej.

-Teraz podobno twoja kolej.

-Ooo, no tak. Właśnie, w sumie nie wiem czego powinnam cię pouczyć. Czego chciałabyś się nauczyć? Coś cię interesuje?

-Ciekawi mnie coś, co nazywa się fuzja. Co to jest?

-Ooo… To dosyć trudne. Ty i drugi Klejnot tworzycie razem jeden Klejnot. To znaczy no, możesz się połączyć z więcej niż jednym Klejnotem.

-Jak to się robi?

-Dobrze łączy się poprzez taniec. Musisz dostosować się do stylu tańca drugiej osoby. Cóż, ta druga osoba powinna być ci dosyć bliska. Nie możesz połączyć się z nieznajomym.

-Chcesz spróbować się ze mną połączyć?

-Coo?! Ja? No wiesz, interesująco by było gdybyś połączyła się z innym typem Klejnotu.

-Cóż, jak nie to nie. Połączę się z kimś kiedy indziej.

-To znaczy err… chodźmy na zewnątrz.

Perły wyszły. Ognista podeszła do Pistacjowej i złapała ją za ręce. Można było ujrzeć rumieniec na policzkach Pi. Perły zaczęły krążyć w kółko. W pewnym momencie Pi potknęła się o głaz i przewróciła OP.

-Nic ci się nie stało? Najmocniej przepraszam! – Pistacjowa zauważyła, że ich twarze dzieli tylko kilka centymetrów, a ich nosy się ze sobą stykają. Pistacjowa mocno się zarumieniła i zeskoczyła z Ognistej.

-Nic nie szkodzi. Kontynuujmy.

Złapała ją za ręce i ponownie tańczyły ten sam taniec. Tym razem uniknęły głazu. Przed domem Kryształowych Rebeliantów stała Perła wzrostu serialowej Opal.

-Wow, to nie jest takie złe. To jest świetne! – fuzja uśmiechnęła się i weszła do budynku. 

-Aaaa! Czy ty jesteś fuzją Ognistej i Pistacjowej Perły? – wrzasnęła Agat.

-Tak, to ja. Nazywaj mnie… Hmm… Jak stwierdza się jak nazywają się fuzje?

-Albo wiesz to od początku, albo nie wiesz wcale. Czasami musisz się tylko domyślić.

-To ja chyba jestem… To trudne. Wydaję mi się, że powinnam nazywać się… Kakaowa Perła! Czy to imię do mnie pasuje?

-Jest idealne – rzekła Zielona.

-Świetnie! Czyli teraz my… JA wyjdę i dowiem się tego, co potrafię zrobić. A teraz wybacz mi… - Perła wskoczyła na teleporter i gdzieś się teleportowała.

-Wow, jest naprawdę wesoła tworząc taką fuzję! – powiedziała Kremowa, która oparła się o Agat.

-Tak… Ja w sumie też kiedyś taka byłam…

Bohaterowie

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki