FANDOM



"Fuzja" - czwarty odcinek z serii pt. "Nieważne".

Fabuła

Heliodor i Biksbit połączyły się. Fuzja była średniego wzrostu, miala mocno czerwone, roztrzepane włosy z których wystawały zwierzęce, jasno brązowe uszy. Kilka kosmyków włosów opadało na twarz w taki sposób że nie było widać prawego, złotego oka. Strój jej ciężko było opisać. Złowieszczo się uśmiechała i bez słowa wybiegła zza pagórka.

Klejnoty nie spodziewały się takiego zwrotu akcji. Osłupiałe przygladały się fuzji po czym przywołały broń i stanęły do walki.

-Czy to wy? co was napadło!? Heliodor, jak mogłaś!- zaczęła krzyczeć Amazonit strzelając do fuzji z łuku. Ataki nie byly skuteczne, strzały ledwo co zadrapały skórę fuzji.

Tygrysie Oko- tak nazywała się ich fuzja, zmieniła pozycję, dwie pary swoich rąk położyła na ziemii, nogi zgięła, jej ogon uniósł się a uszu drgały za każdym razem gdy coś usłyszały. Tygrysia zaczęła się rozpędzać na szesciu łapach aż wkońcu znalazła się przy calej grupce broniących się kryształów. Jednym ruchem ręki rozdzieliła wszystkich, Granat i Perła nie prypadkiem znalazły się w tym samym miejscu. Fuzja uniosła dłoń, nawet nie zauważyła gdy wypełniła się ogniem, zamachnęła się i już miała uderzyć klejnoty co pewnie skończyło by się dla nich stratą formy, lub czegoś owiele gorszego jednak coś ją zatrzymało... co to było?

  • retrospekcja Heliodor sprzed kilku tysięcy lat*

-Pora umierać, jak widać to było mi pisane... - Heliodor wydyszała te słowa leżąc pod zniszczonym kawałem jej kapsuły, jej klejnot był zarysowany, wiedziała że długo nie pożyje.

Byly to początki rebelii,

-Co to takiego? Wyczuwam to coś... a raczej kogoś... - odezwała się Granat, wyraźnie było widać że jej czupryna wygląda jak wata cukrowa

-Gdzie? Potrafisz wskazać? - powiedziała Rose

-Przy tym czymś... z czego pryska woda!

Rzeczywiście przy "tym czymś" czyli wodospadzie coś dymiło, z daleka dało się ujrzeć tam coś żółtego, była to Heliodor, umierająca Heliodor.

Rose przesttaszyła się, szybko podbiegła do ruiny z Heliodor i wyciągnęła ją. Żółty Klejnot lekko otworył oczy, ujrzała płaczącą Rose.

-Cz-Czemu płaczesz...-powiedziala bardzo cichutko Heliodor

-Cierpisz...- Powiedziała Rose, łzy spływały jej po policzkach, kilka z nich wylądowaĺo na ciele i klejnocie Heliodor przez co natychmiast wyzdrowiała. Podniosła tułów i siedziała bezczynnie na zieloniutkiej trawie, spojrzała się na Rose.

K-kim jesteś? - spytała po chwili lekko przestraszona Heliodor

-Rose... Rose Kwarc...jesteś z Homeworld?

-Tak...- Heliodor wypowiadając to słowa spuściła głowę i spojrzała z przerażeniem na swoje dłonie

-Co jest we mnie nie tak... czemu mnie tam nie chcieli... skąd te wszystkie spojrzenia... - Heliodor mówiąc te słowa zaczęła płakać, głos wyraźnie pokazywał strach i odrzucenie.

Rose złapała Heliodor za ramię i uśmiechnęła się

-Nie martw się już więcej... witaj na ziemi!- powiedziała Rose i pomogła Heliodor wstać ma nogi.

Heliodor patrzała prosto w oczy kwarcowi, jej oczy przepełniły się łzami, wiadomo że to nie były tylko łzy smutku, Heliodor stała się rebeliantem, szczęśliwym rebeliantem.

  • koniec retrospekcji*

Tygrysie Oko dalej klęczała osłupiała, jej dłoń wciąż płonęła. Zanim cokolwiek strasznego mogło się wydarzyć, fuzja rozpadła się.

Biksbit leżała na piachu zaś Heliodor zniknęła, pewnie zwiała pod osłoną magicznego wybuchu fuzji.

Skryla się w statku którym przyleciala na ziemię i przyglądala się Kryształowym Klejnotom

-Głupia, Głupia, Idiotka!- Heliodor zaczęla bić się po twarzy po czym klęknęla i zaczęła cicho płakać

Perła i Granat nie były zdziwione całą sytuacją, wiedziały że Heliodorce jest ciężko w wielu powodów... i tego jednego o którym ona sama nie ma pojęcia...

-Słodki Diamencie! Przepraszamy! Pogadamy z Heliodor, nie miejcie jej tego za złe.. przepraszamy!- Wykrzykiwała zakłopotana Angel Aura

-Nie ma problemu- uśmiechnęły się -I jeszcze jedna rzecz... Angel, podejdź na chwilę... -powiedziala Granat, Aura podeszla do niej

-Przekaż od nas przeprosiny dla Heliodor za wszystko...- wyszeptała Granat

Angel nieco się zmartwiła...

-Oczywiście...

Wybaczcie za naszą stukniętą koleżankę... musimy jej teraz wbić coś do głowy dlatego też będziemy się już zbierać... Biksbit, podnieś się!- krzyknęła Amazonit

Biksbit spogladała na swoje dłonie, przedziwnie się uśmiechała

-Czułam to... czułam...- powiedziała Biksbit i cicho się zaśmiala

-Ruszaj się- krzyczała Amazonit

Biksbit wstała i podeszła do statku, pozostali pożegnali się.

W środku zastali siedzącą Heliodor ze spuszczoną głową, grzywka przysłoniła jej oczy, siedziala cicho i wyglądala bardzo niewinnie.

-Czeka nas bardzo długa podróż... -powiedziala Angel Aura i westchnęła

~Koniec 4 odcinka~

Postacie

  • Heliodor
  • Biksbit
  • Angel Aura
  • Amazonit
  • Tygrysie Oko
  • Kryształowe Klejnoty

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.