FANDOM


Fuzjo Mania- 15 odcinek z serii "Nieważne" oraz specjalny odcinek.

Fabuła

Była ciemna noc. Angel Aura nie spała w przeciwieństwie do Heliodor. Zasmucona i w tęsknocie za Amazonit się siedziała na górce i patrzała w nocne, gwieździste niebo. Heliodor obudziła się i zauważyła brak przyjaciółki, postanowiła jej poszukać. Po odnalezieniu Angel usiadła koło niej i spojrzała w piękne niebo.

-Niesamowite prawda? Jak zdołałyśmy przybyć stamtąd tutaj- mówi Heliodor pokazując na świecący punkt na niebie

-Tak... Ale chciałabym wrócić-odpowiada Angel Aura, Heliodor pokazała na twarzy nieme niezadowolenie

-Rozumiem że za nią tęsknisz ale czy lot i męka jest tego wart? Przecież widzę jak cie traktuje...-mówi nieco zasmucona

-A co ty możesz o tym wiedzieć?- odpowiada Angel mieć zdenerwowana

-Znam to uczucie bardzo dobrze, nie chcę żebyś miała tak samo- odpowiada Heliodor po czym powraca do domku

Angel Aurze zrobiło się przykro, położyła się na trawie i ponownie rozpoczęła obserwację. Nawet nie zauważyła a sen zaczął ją ogarniać, niebieska zasnęła na dworze.

Robiło się już jasno, Heliodor ogarnięta złymi uczuciami nie mogła spać przez resztę nocy, wyszła na zewnątrz, i obserwowała spokojnie wychodzące słońce. Jej skóra i włosy zaczęły lekko świecić, Heliodor przyzwyczajona do braku światła nie spodziewała się że jeszcze jej skóra odczuwa energię słoneczną. Szczęśliwa zaczęła gonić i wznosić się ponad plażę. W czasie radosnego biegu zastała śpiącą Angel. Zaczęła ją delikatnie szturchać, zaczęła ją delikatnie szturchać, Aura odruchowo wstała i zaczęła machać rękami jakby miała się z kimś bić, przez przypadek uderzyła nawet przyjaciółkę przez co ta upadła.

-O nie! Przperaszam cię, wybaczysz mi?-mówi Angel Aura łapiąc ostrożnie zraniony policzek przyjaciółki, Heliodor złapała ją za ręce, zarumieniła się i uśmiechnęła się do Aury.

Wszystko zza latarni morskiej obserwowała Ametryn oraz jej ukochany, Szerlit

-I jak idzie misja? Zrobiłaś już to co należy?- spytał Szerlit

-Tak wszystko w porządku, patrze sobie tylko na nasze gołąbeczki,haha- odpowiedziała Ametryn

-Ahh jak na Ziemi jest beztrosko i spokojnie, te dwie mają tu co robić- odpowiada Szerlit i przytula Ametryn- chyba nie powinniśmy podglądać prawda?

-Oczywiście, chodźmy już- odpowiada Ametryn

Heliodor patrzyła w piękne oczy Angel i nie mogła przestać się rumienić, momentalnie porwała ją i zaczęła się z nią kręcić obie śmiały się a nagle zabłysło, powstała fuzja, Różowy Topaz stała uśmiechnięta.

-O rety co ja tu robię?!- pyta się sama siebie Topaz

-Ooooooo, jaka ty jesteś słodka!- powiedział Steven siedzący na lewku

-Haha, wiem, dzięki- mówi uśmiechnięta- chcesz coś zobaczyć?

-Tak!- odpowiada wesoło chłopiec

W tym momencie Topaz zaśmieciła się a wokół niej pokazały się różowe światła, fuzja zniknęła

-O nie! Gdzie ty jesteś? Czy ona zniknęła?- mówi Steven nieco przerażony

-Czyżbyś mnie szukał?- mówi Różowa śmiejąc się. Fuzja wznosiła się za Stevenem

W oczach chłopca pojawiły się gwiazdki - to niesamowite!

-Dziękuję, dziękuję-mówi Topaz kłaniając się

-Co to za hałas?-rzekła Perła nieco wzburzona

-Sprawdźmy to! powiedziała Ametyst

Drużyna wyszła z domku i natychmiast pobiegły na wzgórz epod którym znajdowała się świątynia. Gdy ujrzały fuzję popisującą się przed Stevenem były mile zaskoczone najbardziej Granat

-Ohoho! Tego się nie spodziewałam- mówi Ametyst spoglądając radośnie na fuzję

-Jesteście wspaniałe we dwie!- powiedziała Perła

-Połączyła was miłość-powiedziała Granat

Topaz była nieco zdziwiona wypowiedzią Granat, zamknęła dolną parę oczu i przestała latać, opadła na ziemię i stała prosto

-Ehehe, że co?- powiedziała dziwnym tonem

-Myślę że Granat ma rację! Psujecie do siebie!- powiedziała Perła

-Jesteście jak pączek i nadzienie!-powiedziała Ametyst

Pod oczami fuzji pokazały się wory (?) przestała się uśmiechać, zgarbiła się, momentalnie zaczęła sie rozpadać

Heliodor spadła brzuchem na ziemię, zaś Angel Aura stanęła na nogi, aktywowała skrzydła i uciekła

-Czy my zrobiłyśmy coś złego? pyta się Ametyst

-Chyba coś się stało- podpowiedziała

Heliodor leżała nieprzytomna, Granat wzięła ją na ręce i zaniosła do domku

PÓŁ GODZINY PÓŹNIEJ

Heliodor gwałtownie wstała z kanapy krzycząc: NIE! Wszyscy w pomieszczeniu spojrzeli się na nią. Ametryn podeszła do niej

-Wszystko w porządku? Nic ci nie jest?- pyta się klejnot

-A co się stało? -pyta Heliodor wycierając oczy

-Byłaś w fuzji z Aurą a gdy się rozłączyliście to wyparowałaś!

-Kurde! Znowu to samo! Nie jestem w stanie tego kontrolować! Ale ze mnie słabeusz- wykrzykuje Heliodor

-Pomału! o co chodzi?- pyta się Ametryn

-Ehh, fuzja to dla mnie czarna magia! Zawsze gdy się rozłączam to tracę kontrolę nad swoim ciałem i mdleje! Nie wiem już co robić!- mówi rozpaczona

Nagle Granat pojawiła się na teleporterze i odezwała się

-Ja ci pomogę!- powiedziała a Heliodor uśmiechnęła się do niej.

Nadeszło południe, słońce mocno świeciło więc Heliodor by nie rozpraszać Granat swoją świecącą skórą, stała w cieniu

-A więc tak, musisz wierzyć w siebie i skupić się nad fuzja, aby stworzyć dobrą i stabilną fuzję, musisz także skupić się na osobie z którą się łączysz ale pamiętaj! Gdy nadejdzie już czas na rozłączenie sie muszisz już zwrócić uwage na siebie!

-Tak jest!- wykrzyknęła jak żołnierz

-Więc... jesteś gotowa?

-Ale że co? Teraz?!

-Oczywiście! To będzie najlepsze ćwiczenie!- odparła wesoło Granat

Heliodor strzeliła udający szczęście grymas i ruchem dłoni sprawiła że jej klejnot zaświecił. Granat zaczęła tańczyć swoim stylem który według Heliodorki przypominał waacking, starała się wykonywać ruchy podobne do tego stylu więc wprawiła ruch biodra jak i ręce. Dwa klejnoty zaczęły podchodzić do siebie gdy nagle Granat złapała ją i wyrzuciła w górę. Heliodor zatrzyma się w powietrzu zrobiła kilka obrotów a następnie w dużą szybkością leciała leciała stronę Granat , to wyglądało jak wielka świetlna eksplozja. Powstała dosyć wysoka, cztero ręka fuzja podobna nieco do Sardonyks.

-Pamiętaj, musisz skupić się na tej fuzji, na końcu na sobie!-odezwał się głos granat w fuzji

Sylwi, czyli fuzja Granat i Heliodor przechadzała się nad brzegiem i próbowała zapanować nad sobą, zauważyła ją Perła oraz Ametryn i natychmiast podeszły

-Widzę że ćwiczycie bardzo mocno!-zaśmiała się Perła

-Wyglądacie super! Może przejdziemy się do Perydot i Lapis? Chcę zobaczyć ich miny!- powiedziała śmiejąc się Ametryn

-Dobry pomarańczowy pomysł!-odpowiedziała fuzja i w jednej chwili Sylwit podiosła dwa klejnoty i uniosła się dzięki lewitacji, w bardzo szybkim czasie znalazły się przy stodole

-O rety! Szybko poszło!- powiedziała fuzja

Ze stodoły wyszły dwa klejnoty i stanęły bez ruchu

-Hahahaha, wiedziałam że tak będzie- zaśmiała się Ametryn

-Znowu się łączcie? Ale właściwie po co? Z kimś walczysz? A kto wogule jest w te fuzji?- wykrzykiwała Perydot

-Hahaha, my tylko ćwiczymy! Heliodor i Granat serdecznie witają się jako Sylwit!- mówiła radośnie fuzja w tym samym czasie przywołała broń Heliodor czyli włócznię i połączyła z rękawicami Granat co dało młot i zaczęła nim kręcić po czym wyrzuciła to w górę a ten zmienił się w ogień, Lapis zauważywszy to użyła hydrokinezy i zgasiła płomień

-Świetnie Lapis, chciałam żebyś to zrobiła!-powiedziała Sylwit po czym wyciągnęła z klejnotu radio i włączyła muzykę, wszyscy dobrze się bawili a Sylwit już przygotowywała się do rozłączenia, zaczęła się świecić i zmniejszać a nagle w świetle pojawiły się dwie sylwetki które zaczęły przybierać swoje kolory

-Skup się!-mówiła Granat

Heliodor wylądowała na ziemi, chwilkę tak leżała aż w końcu gwałtownie wstała

ŻYJĘ!-krzyknęła i uśmiechnęła się do Granat

-Brawo! wiedziałam że sobie poradzisz! powiedziała Granat a pozostali klaskali

Angel Aura stała zawstydzona za stodola i obserwowała wszystko, była zadowolona z sukcesu Heliodor jednak nie chciała się do niej zbliżać

-Oh Angel tutaj jesteś! No chodź! - powiedziała Ametryn ciągnąc Aurę do do pozostałych

-Ejej nie czekaj ja...- nie zdążyła powiedzieć a już znalazła się przy wejściu

Heliodor śmiała się razem z innymi gdy nagle ujrzała Angel, zawstydziła się i spojrzała w dół

-O boże... to moja wina, ona bardzo mnie lubi a ja ją olałam i myślę tylko o Amazonit

-Ty też ją bardzo lubisz prawda?- uśmiechnęła się Ametryn, Angel Aura zarumieniła się i rzeczywiście coś sobie uświadomiła

-Co ty na to żeby ją trochę pocieszyć? - uśmiechnęła się Ametryn i uniosła brwi

-Na prawdę chcesz to zrobić? - zaśmiała się Angel

-A na kogo ja wyglądam?

-No dobrze jak chcesz - Uśmiechnęła się Angel

-Czy coś się stało? -Zapytała Perła

-Nic takiego - uśmiechnęła się Heliodor

Zza stodoły dało się usłyszeć dziwny dźwięk

-Co się dzieje?- spytała Ametyst

-Nie wie... czekaj.. co ty tutaj robisz? - spytała Heliodor

-Trochę się nudziłam i zobaczyłam was więc wiesz.. heh -odpowiedziała

-No heej! Długo na mnie czekaliście? odezwała się wysoka skrzydlata postać stojąca na dachu

-O kurde... czy ty jesteś...

W rzeczy samej! Anielski Opal, iście anielski i boski pragie się przedstawić- krzyczy fuzja

Na twarzy Heliodor dało się zauważyć małe przygnębienie

-Hej! A kto mi tutaj smuta?-W tej samej chwili Opal złapała Heliodor i uniosła ją na poziom swojej twarzy

-Wybacz za tamto, wiem że teraz ci przykro ale jestem tu żeby cię rozluźnić!- powiedziała Opal

Heliodor uśmiechnęła się jednak Anielski Opal nie wiedziała czy był to szczery uśmiech

-Więc...chcecie w coś zagrać?- pytała fuzja

-Zagrajmy w coś głupiego, czegoś takiego jak chowanego

-Czyli ja muszę szukać? no nie! Chowajcie się już liczę!

Wszystkie klejnoty zaczęły się chować: Lapis Lazuli weszła do basenika przy stodole, Perydot schowała się za drzewem, Heliodor poleciała aż do chmur, Granat wykonała sobie pod ziemią dziurę zaś Perła schowała się w stodole. Anielska przestała liczyć od razu wskazała chowającą się za drzewem Perydot i Perłę w stodole po chwili znalazła także Lapis i Granat nie mogła jednak znaleźć Heliodor.

-Tu jestem!- zaśmiała się Heliodor

-Wow! Heliodor świetna kryjówka! powiedziała Anielska gdy nagle zaczęła się świecić i rozpadła się. Angel Aura szybko akywowała skrzydła i mimo tego że jeszcze była osłabiona po połączeniu poleciała do Heliodor jednak w ostatniej chwili straciła równowagę i zaczęła spadać, Heliodor poleciała najszybciej jak mogła i złapała ją, wszyscy zrobili typowe w komediach romantycznych "Oohhhh"


WIECZOREM

Wszystkie klejnoty oraz Steven siedzieli przy rozpalonym ognisku. Ametyst, Steven i Angel Aura częstowali się cukrowymi piankami, Granat, Lapis i Perydot bez celu oglądały ognisko, Ametryn wyszła z Szerlitem zaś Perła i Heliodor oglądały nocne niebo.

-Czy czasami tęsknisz za Homeworld?- spytała Perła

-Nie - odpowiedziała Heliodor bez zastanowienia i z lekkim przygnębieniem

-Wybacz ze poruszam ten temat - powiedziała Perła

-Nic się nie stało - uśmiechnęła się - chociaż gdyby nie tamto miejsce prawdopodobnie nie było by mnie tutaj...

-Racja... ciekawe co tam się teraz dzieje...

-Nie myślmy o tym wróćmy do reszty - powiedziała Heliodor i uśmiechnęła się

- A może by tak... stworzyć coś... nowego? - zaśmiała się Perła

Gdy Heliodor usłyszała słowa Perły od razu wiedziała o co chodzi. Teleportowały się na łąkę a tam stworzyły fuzje.

-Ahhh jak dawno mnie nie było - uśmiechnęła się Opalit i radośnie zaczęła skakać po łące i śpiewać.

KONIEC ODCINKA 15

Ciekawe kto dotrwał do konca { ͡; ͜ʖ ͡;}

Ciekawostki

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki