FANDOM


Dwa tygodnie po spotkaniu Złotej Perły i reszty przybyszów z Homeworld Awenturyn* postanowiła spróbować czegoś nowego i nauczyć się robić pizzę (wegetariańską bo nie miała zamiaru zjadać niewinnych stworzonek). Nie wychodziło jej to najlepiej, placki walały się po całej chatce. Jaspis* wyszła poćwiczyć, a Angel Aura Kwarc* polatać i rozejrzeć się. Awi była sama w domu. Gdy podrzuciła jeden placek przez przypadek zbiła bańkę Sodalit*. Wiedziała, że w niej jest wielki mutant, a ona jest sama w domu. Ale miała plan po odzyskaniu fizycznej formy Awenturyn* od razu zaatakuje. Wyjęła swój sztylet. Aż w końcu odzyskał fizyczną formę. Awenturyn z zamkniętymi oczami przebiła ciało. Otworzyła oczy. To nie był mutant, tylko trochę zdeformowany klejnot. Popatrzyła w jej jedno oko, a klejnot powiedzia do niej.

Nieznany jeszcze Klejnot (w skrócie NK) - Dlaczego ?...

I pufnęła. Awenturyn zabańkowała ją i zaczęła płakać. Wtedy przyszła Jaspis. Zobaczyła Awi trzymającą zabańkowany klejnot płacząc. Przytuliła ją, by ją pocieszyć. Było już rano, Awenturyn nie mogła spać. Całą noc myślała o tym niewinnym klejnocie. Porozmawiała z Angel i Jaspis. Wszystko już wiedziały.

J - Spokojnie Awi, nic się przecież nie stało...

AW - Stało się ! Przebiłam niewinny klejnot!

AA - Ale myślałaś, że to będzie mutant. Jakby to był mutant i byś go nie zaatakowała to...

AW - Ale to nie był mutant!

J - Choć tu Tęczówko musimy pogadać.

Aura grzecznie podeszła do Jaspis. Myślała że chce ją przeprosić i zakopać topór wojenny. Ale tak się nie stało.

J - Nie lubię Cię, ale musisz mi pomóc. Awi jest za smutna, tak nie może być!

AA - W tym jednym się zgadzamy, masz plan?

J - Oj ja mam plan... - Uśmiechnęła się.

Następnego dnia Awenturyn leżała w łóżku i nic nie robiła, była całkowicie załamana. Wtedy przyszła do niej Angel.

AA - Awi wstawaj...

AW - Nie chcę, idź sobie!

AA- Jaspis plan "B"!

Wtedy Jaspis przyszła podniosła Awenturyn i wszyscy wyszli na dwór.

AW - To konieczne?

AA - Tak bo chcemy Ci kogoś przedstawić.

Jaspis zdjęła prześcieradło. Była pod nim drewniana klatka, a w niej siedział nieznany klejnot. Zrobiła się niezręczna cisza. Nikt nic nie mówił.

NK - Idź sobie! Najpierw pufnęła mnie ta fuzja, a teraz Ty! Zostawcie mnie!

AA- Wybacz Awi, myślałyśmy z Jaspis, że rozmowa z tym klejnotem poprawi ci humor...

Awenturyn nie odezwała się i poszła na górę do łóżka.

J - Tak nie może być! Awi ma być wesoła jak wcześniej!

AA - Ja mam plan ale zrobię to sama założę się, że Awenturyn nie będzie już smutna do wieczora.

Jaspis nie wiedziała o co chodzi ale pierwszy raz zaufała Aurze. Plan Angel był prosty: 1. Zaprzyjaźnić się z NK. 2. NK rozmawia z Awenturyn. 3.Zaprzyjaźniają się. 4. Awenturyn jest taka jak dawniej. Według niej plan był doskonały. Więc od razu zaczęła działać.

Parę godzin później.

AA - No dalej!!! Ja opowiedziałam Ci swoją historię już dwa razy, proszę opowiedz swoją.

NK - Nie!

AA - No to przynajmniej powiedz jak masz na imię.

NK - A odczepisz się ode mnie i wypuścisz?

AA - Nie, ale innego wyboru nie masz, chyba, że chcesz żebym zawsze codziennie przychodziła tu i gadała tyle co dzisiaj?

NK- Jestem Zoisyt...

Potem Zoisyt rozgadała się i opowiedziała swoją całą historię.

Zoisyt* (w skrócie Z) - Tak to było.

AA - Ooo... Wybacz Zoisyt, nie wiedziałam, że miałaś takie bolesne przeżycia...

Z - Nie nic nie szkodzi, z nikim o tym jeszcze nie rozmawiałam, a teraz to jakoś ze mnie wyszło.

AA - A co do twojej choroby jestem pewna że da się ją jakoś usunąć, jednak co do anty-mutacji to sama nie wiem. Ej, dlaczego płaczesz?

Z - Może to zabrzmi dziwnie, ale ja nie płaczę.

AA - A co do Awenturyn, to jest jej okropnie przykro i bardzo chciałaby się z tobą zaprzyjaźnić.

Z - No skoro zaprzyjaźniłam się z Tobą to mogę spróbować z tą eee...

AA- Awenturyn.

Z - Tak z Awenturyn.

AA - Już ją wołam.

Po chwili Awi podekscytowana wyszła na dwór do Zoisyt porozmawiały i okazało się że mają wiele wspólnego, postanowiły pogodzić się i zaprzyjaźnić.

Z - Skoro wszystko już dobrze, to wypuścisz mnie z klatki?

AW - Pewnie, że tak.

Z - Dzięki.

AW - Zoisyt zostań z nami, przecież nie chcesz chyba wracać do Homeworld...

J - Tak, bo jak my odlecimy do Homeworld, to Zoisyt może zostać w naszej chatce.

AA - Ja się zgadzam.

AW - Skoro wszystko ustalone, to Zoisyt witamy u nas w domu!

THE END

Postacie

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.