FANDOM


Powrót na planetę jest ósmym odcinkiem z serii Przygody Mike'a.

Streszczenie

Klejnoty przeszukują nieznaną planetę i Ammolit przypomina sobie, że kiedyś już tu była.

Fabuła

Minęły dwa dni od poprzedniego odcinka. Mike gra z Topaz w warcaby. Właśnie jest ruch Żółtej. Podpiera swoją głowę na ręce.

-Topaz! Rusz się! Minęły już dwie minuty jak tak myślisz! Już ja nawet widzę, jaki ruch możesz zrobić! - denerwuje się chłopiec.

-Czekaj! To trudne! - spogląda na pionki dziewczyna. - Goodletite! Chodź mi pomóż! Rusz mi się pionkami tak, abym zbiła ich jak najwięcej.

Niebiesko-fioletowa podeszła i popatrzyła z trzy sekundy. Podniosła jeden pionek i przeskoczyła wszystkie pionki Mike'a.

-Wygrałam! Haha! Jestem lepsza! Haha! - tańczy Topaz śmiejąc się. Goodletite stała w miejscu i patrzyła na nią z zażenowaniem i powagą.

-Gratuluję! - cieszy się z jej szczęścia Mike.

-Nie ważne, że to ja zbiłam wszystkie pionki! Haha! - mamrocze pod nosem Letytka.

Nagle drzwi pokoju gościnnego otworzyły się. Wyszła z nich Ammolit wyjątkowo uśmiechnięta.

-O ho ho! Widzę, że ktoś tu ma dobry dzień! Cześć Tęczowa! - wita nastolatek jednooką.

-Cześć! Mówiłeś coś, że dzisiaj jest moja pierwsza misja. Z tego powodu zastanawiałam się, jakich technik użyję, by pokazać ci siebie z najlepszej strony!

-To Daisy coś wspominała. Dziewczyny! Wiecie może gdzie idziemy? - spogląda na nie hybryda.

-Tak, wracamy na tę dziwną planetę co byliśmy ostatnio. To ta, gdzie prawie zginęłyśmy - przewraca oczami żółta.

-Jaka planeta? - zdziwiła się Ammolit.

-To ta na której pękłaś. Znaleźliśmy tam jakąś rzeźbę, czyli istniało tam jakieś życie. Musimy sprawdzić, czy nikogo tam nie ma - tłumaczy Stokrotkowa.

-To nie czekajmy już na nic! Chodźmy! - nastolatek pociągnął każdego na teleporter i go aktywował. Podczas lotu promień zmienił się z niebieskiego na różany. Pojawili się na portalu tego samego koloru. Równo obok stała rzeźba obcego klejnotu. Ammolit otworzyła szeroko oko, z którego pociekła tęczowa łezka i uklęknęła przed posągiem.

-To jest Różany Chalcedon - jedna z najważniejszych władczyń w galaktyce, w której się aktualnie znajdujemy. Nie wierzę, że ten pomnik jeszcze istnieje! Do tego jest lekko obrośnięty, a prawie wcale nie naruszony! No chyba, że patrzysz na jej nos...

Mike uśmiechnął się i po cichu chichotał. Zobaczył, że Goodletite spojrzała na niego i szybko spoważniał.

-Skąd ty tyle o niej wiesz? - dopytuje zadziwiona Daisy.

-Muszę wam coś odpowiedzieć... moją historię...

Usiedli na fioletowej trawie i patrzyli na Tęczową. Zamknęła oko i następnie otworzyła je. Wyświetlało ono hologram, jednak wyglądał dosyć realistycznie.

-Powstałam około 10 450 lat temu. Narodziłam się na zupełnie nieznanej planecie. Wstałam i rozejrzałam się. Obok stał malutki pałacyk z około 20 klejnotami. Około pięciu klejnotów wygłaszało właśnie jakąś przemowę. Szybko tam podbiegłam by wtopić się w tłum. Wtedy dostrzegła mnie jedna z władczyń galaktyki. Przywołała mnie mówiąc "Podejdź tutaj, tęczowy klejnocie". Niechętnie weszłam na scenę. Ważniejsze osoby patrzyły na mnie z szeroko otwartymi oczami. Pierwszy raz widzieli Ammolit na ich terenie, więc byłam według nich czymś wyjątkowym. Zabrali mnie do gigantycznej sali gdzie siedziałam na bardzo wygodnym fotelu. Kobiety usiadły dookoła mnie i coś do siebie szeptały. Nareszcie jedna z nich zaczęła mówić głośno. Powiedziała, że jestem wyjątkowa i, że mogę z nimi rządzić tą galaktyką. Odmówiłam, gdyż wiedziałam, że to trudne zajęcie. Przecież dopiero co się narodziłam! Wtedy klejnoty otworzyły szeroko oczy i spoglądały na siebie. Powiedziały, że każdy nowo-narodzony w tej galaktyce klejnot musi do kogoś należeć. Miałam wybrać władczynię, na której planecie będę mieszkała i której będę posłuszna. Każda z nich przedstawiła się. Różana powiedziała tylko pięć słów: "U mnie będziesz kim zechcesz". Spodobał mi się jej cichy charakter więc wybrałam ją. Zamieszkałam na jej planecie, która znajdowała się jakiś kawałek dalej. Poznałam tam wiele sympatycznych klejnotów...

Przerwała. Nic więcej nie mówiła. Widać było, że następne wydarzenia były dla niej ciężkie. Skryła swoją twarz w dłoniach i zapłakała. Mike wstał i przytulił ją.

-Nie martw się, nie musisz już nic więcej mówić... Widocznie to nie jest dla ciebie łatwe. Gdy wrócimy do domu pogramy razem w gry!

Tęczowa podskoczyła. Widocznie sobie coś przypomniała. Pobiegła w stronę za pomnikiem. Sunset Gems gwałtownie wstali i ruszyli za jednooką. Zauważyli gigantyczne i zniszczone miasto. Ammolit skakała z budynku na budynek. Po chwili wylądowała na ziemi i zatrzymała się. Zasapane klejnoty dogoniły ją. Przeczytali na zarośniętej tabliczce litery: Ammolit. Stała wbita w popękaną ulicę patrząc na zniszczone mieszkanie. Upadła na kolana i płakała.

-Nie sądziłam, że kiedyś tu wrócę... Dlaczego to piekło musiało się wydarzyć... - szeptała ze łzami w oczach.

-A-Ammolit? - Hybryda posmutniała. Zrobiło jej się szkoda przyjaciółki. Na sam widok, jak dziewczyna przeżywa powrót do miejsca narodzin budził w nim smutek. Po policzku spłynęła mu jedna łza. Klejnoty podeszły do załamanej dziewczyny i przytuliły ją grupowo.

-Chodźmy stąd i przebadajmy inne planety. Nie mogę wam pokazywać tylko tej zrujnowanej części. W galaktyce znajduje się jeszcze więcej ciekawostek! Akurat ta planeta jest tą, która nie przetrwała "Rzezi Ekarcańskiej"... Idźmy stąd...

Wstali i pobiegli do teleportu. Wszyscy już byli gotowi, jednak Mike stał w miejscu. Przypatrywał się pomnikowi Różanej Chalcedoni.

-Mike! Chodź! Czekamy! - zawołała Topaz ziewając.

-Ups! Wybacz, zamyśliłem się! Już idę! - podbiegł na portal i go aktywował. Teleportowali się do domu, gdyż stwierdzili, że na dziś starczy już wrażeń.

Bohaterowie

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki