FANDOM


Wstęp

To pierwszy odcinek mojego wykonania opowiadający o Wrogich Klejnotach.

Fabuła

Niewielki statek właśnie przekracza granice Układu Słonecznego.

-NUDZI MI SIĘ!

-Przykro mi.-Mówi że znudzeniem pilot.

-Kiedy wreszcie dolecimy na tę całą ziemię?-pyta się nie mniej znudzony klejnot.

-Wkrótce.-Pilot rozważa porażenie przyjaciela destabilizatorem klejnotów.

-Mówiłeś tak już kilka razy.-Odpowiada Obsydian, bo tak nazywa się ten klejnot.

-EEHH.-Wzdycha Onyks.

-Swoją drogą, co porabia nasza ulubiona pani strateg?-Pyta z ironią Obsydian.

-To samo co od czterech dni, myśli jak by tu podejść Rose Kwarc, tak by samemu nie oberwać.-Odpowiada Onyks.

-Hmm, to chyba trochę trudne. A na kogo jeszcze mamy zlecenie przypomnij mi Kolego?-Nalega Obsydian.Onykst pamięta tę kwestie na pamięć.

-Hören. Jako cele pierwszorzędne są, wcześniej wymieniona Rose Kwarc i jej trzy pomocnice.

-Jak się nazywają?- Dopytuje się Obsydian.

-Przedstawiają się jako Kristall Schmuck, Kryształowe Klejnoty.-Mówi po niemiecku Onyks.

-Jak wyglądają?

-Jeden taki jakiś karzeł, drugi z Würfel na głowie, trzecia wysoka, chyba lider.I jeszcze jakiś mały człowiek. -Opisuje Pilot.

-A cele drugorzędne?

-Poprzednia drużyna która została wysłana na ziemię, zniknęła bez śladu: Peridot, Lapis Lazuli i Jasper.

-Jest szansa by stała się celem trzeciorzędnym?-Pyta się z nadzieją w głosie Obsydian.

-Dann ist es, tak zwany Kamień Księżycowy?

-To nie on czasem wymyślił Destabilizatory Klejnotów?

-Tak.-Potwierdza.

-A za co go gonimy?

-Za udaną próbę ucieczki.-Podśmiewuje się Onyks.-Hehe täuschen.

-Dorwiemy go. Kto następny?-Pyta.

-To wszyscy. Mam nadzieję tylko że ludzie już zapomnieli o tych drobnych problemach jakie im przysporzyliśmy, i nie będą nam sprawiać problemów.

Trwa długie milczenie. Przerywa je Obsydian.

-Onyks, nasz ukochany żółty dyktator gniewa się na nas. Bo jakieś takie kijowe zadanie nam daje.-Mówi z niezadowoleniem Obsydian.

-Mmhh, nie wiem, chyba nie, o co miałby się aufgeregt.-Znowu cisza.

-Onyks, myślisz że Kwarc wymyśliła plan walki.-Pyta niepewny.

-Jestem pewien że dopracowuje już tylko szczegóły.-Uspokaja Przyjaciela.

Nie wiedzieli jak bardzo ich przywódczyni lęka się spotkania z Rose Kwarc.

GODZINĘ PÓŹNIEJ.


-Ej, Obsydian patrz. Dolatujemy na ziemię.

Obsydian spojrzał i zobaczył wielką niebiesko-zieloną kule zasłoniętą chmurami.

-Dawno już na niej nie byliśmy. Zapomniałem jak z góry wspaniale wygląda.

-Wiesz po rozpętaniu największej wojny w dziejach ludzkości i wcześniejszym testowaniu tam twoich pasożytków lepiej było tam się nie pokazywać.

-To ty ją rozpętałeś, nie pamiętasz,zabiłeś tego Austryjackiego księcia.

-A, no tak. Ciekawe jak tam się zmieniło u ludzi. Będę musiał sobie kupić jakąś grę albo książkę bo nie wytrzymam.

-Proś Księżycową Boginię byś w ogóle stamtąd wrócił.-Mówi czyjś głos za plecami.

-O, Kwarc wreszcie jesteś. Patrz dolatujemy na Erde.-Powiadamia Kwarc Onyks.

Dla Kwarc te słowa nie były powodem do radości.

(Koniec części pierwszej mojej historii)

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.