FANDOM



Streszczenie

Koral opowiada swoją historię. Tym samym wyjaśnia się czemu był taki niemiły wobec FP.

Fabuła

Octavia i Fioletowa Perła wróciły do domu. Dziewczyna schodząc z Woflfa przewróciła się.

-Octavia!- przestraszyła się Perła. Pomogła jej wstać.

-To nic- drży z zimna. Weszły do środka. Na przywitanie przybiegł Koral.

-Jesteście! - krzyczy uradowany- Tak się o Ciebie martwiłem kochanie- podchodzi do niej i ją przytula- Jesteś taka zimna. Choć szybko do salonu. Akurat nie pali się w kominku bo drewno jest całe mokre.

Zdjął jej buty i kurtkę. Wziął ją na ręce i przeniósł do salonu.

-Pe-Perło?- pyta się po chwili zmarznięta i wyziębiona klejnotu- Z-zostaw nas n-na ch-chwile sam-mych. Musi-simy po-porozmawiać.

-Dobrze Octavia- przytaknęła Perła- Koral. Bądź przy niej.

-Zawsze będę- całuje swą ukochaną w policzek. Klejnot poszedł do swojego pokoju- Zrobię Ci herbatki skarbie. Dobrze?

Hybryda pokiwała głową. Szybko skoczył do kuchni ,nalał wodę do czajnika i postawił go na gazie. Potem pobiegł do Octi.

-Zrobić Ci coś jeść?

-Tak.

W przeciągu 15 minut zrobił jej ciepłe tosty i przyniósł na talerzyku razem z herbatą. Zjadła je i wypiła napój.

-I jak? -pyta się zaniepokojony Koral. Usiadł obok niej.

-Były pyszne. Dziękuję Ci- pocałowała go w policzek- Jednak wciąż jest mi zimno. Kochanie chciałabym...

Nie dokończyła bo została położona na łóżko. Położył obok niej. Wtulił się w nią.

-A teraz? - szepcze jej do ucha.

-Lepiej...- wtula się również- Kochanie. Chciałabym z tobą porozmawiać. O Tobie.

-To znaczy się?

-O tym jak miałeś ten topór zamiast ręki. Jak to się stało?

-Dlaczego chcesz o tym wiedzieć?

-Zauważyłam że ostatnio ty i Cymofan macie wąty do Perły. Przeszłość Cymofan jest ciężka. Poznałam ją. Nie chce abyście byli do siebie wrogo nastawieni. Nawet w małym stopniu. Jesteśmy drużyną i... Zarazem rodziną. Chce wreszcie rozwiązać ten konflikt.

-Kotku ja...

-Proszę Cię. Wzajemnie sobie ufamy. Ty znasz mnie od najmłodszych lat. Nie raz widziałam że było Ci ciężko z powodu tego defektu. Po prostu opowiedz mi to.

-Dobrze. Opowiem Ci. Wszystko zdarzyło się 6 tysięcy lat temu. Należałem do Niebieskiego Diamentu. Prawie wszystkie Korale zostały przekazane Niebieskiemu Diamentowi. Byłem niski bo akurat my do 1000 lat jesteśmy karzełkami. Potem przechodzimy wzrost. A ja miałem 534 lata. Do rzeczy. Na Homeworld zapanował czasy eksperymentów na klejnotach. Łącznie na nas. Homeworld widział w nas prawie same zalety. Silni, odważni, waleczni, posiadający duże ambicje. Niestety. Jedyną naszą wadą jest klejnot. Jest kruchy, nieproporcjonalny. Więc zaczęto eksperymentować na nas. Po kolei brano po 10-15 Korali. Nie wracali już. Co jakiś czas były kolejne zbiory, kolejne badania. Chowano przed nami w sekrecie wyniki tych badań. W końcu przyszła też pora na mnie. Zaprowadzono mnie do dziwnego pomieszczenia. Prowadziły mnie 2 kremowe Perły. Zapewniały że nic mi się nie stanie- usiadł- Że po tym zastrzyku będę silniejszy, lepszy. Okłamały mnie. Kiedy tylko to coś zostało mi wstrzyknięte pod klejnot, poczułem się bardzo źle. Na moim klejnocie zaczynała się robić narośl. Zemdlałem. Kiedy się obudziłem mojej ręki już nie było. Moja broń ją zastępowała. A wokół niej ta ohydna narośl. Kiedy pytałem się co się ze mną stało, one tylko powiedziały że za dużo tego wstrzyknęły. Pomyliły się. Żółty Diament orzekła że każdego na którym przeprowadzano eksperyment i się nie powiódł miał być skruszony. Udało mi się uciec. Uciekłam daleko, daleko gdzieś tam w kosmos. Trafiłem na Ziemię. Tam też poznałem twoją matkę. Uświadomiła mi że nawet z tą ręką jestem sobą. Ale FP? Uważała że jestem zagrożeniem. Żyłem tak przez prawie 6000 lat. Do momentu aż Steven nie uleczył mojego klejnotu.

-Więc to jest powód dla którego jesteś wrogo do niej nastawiony.

-Nie że wrogo tylko...

-Tylko?

-Ech... Ciężko mi jest zaufać jakiej kolwiek Perle. Po tym co się wydarzyło ja... Nie potrafię tego zapomnieć. Siła tych wspomnień czasami jest silniejsza niż ja. Za każdym razem kiedy FP się w czymś pomyliła to do mnie wracało. Tamten dzień, tamte twarze i ten strach. Strach przed tym że zostanę taki na zawsze.

Chwila ciszy. Octavia usiadła i położyła rękę na jego ramieniu i popatrzyła się mu pewnie w oczy.

-Koral- patrzą się na siebie obydwoje- Teraz już wszystko się wyjaśniło. Ale i wy musicie sobie na wzajem wszystko wyjaśnić. W inny sposób nie zrozumiecie swego cierpienia i nie będziecie mogli się pogodzić.

Klejnot pokiwał głową. Octavia poszła po Cymofan i FP. Wszyscy w trójkę ze sobą wspólnie porozmawiali. To była bardzo ale to bardzo poważna rozmowa. Pod sam jej koniec z ust Cymofan i Korala wyszły słowa 'Przepraszam Cię za to'.

Postacie

  • Octavia
  • Koral
  • Cymofan
  • Fioletowa Perła
  • Wolf

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki