FANDOM


Tęczowa Perła i Malaya usiadły wewnątrz statku i czekały na regeneracje Gagatu. Co dziwne kamień ten leżał już długo na ziemi, ale Tęczowej wydał się jakiś znajomy. Po chwili klejnot zaczął świecić i w jego miejscu pojawił się czarny kot.

- Cześć, jak tam życie Tęczuś?

- Kotunio? - krzyknęła zdziwiona Perła

- To wy się znacie? - zapytała Malaya

- Tak jakby, ale mówiłaś, że Gagat była twoją strażniczką!

- Tak, ponieważ kiedyś byłam zwyczajnym klejnotem. Wyszłam z bardzo dziwnej jamy, była ona pozioma, tak jakby się z niej wyczołgałam. Skończę opowiadać później teraz idę spać.

- Gagat!

- No już, dobra nie dasz mi pospać. Przypominam ci, że to przez ciebie mnie torturowano.

- Nie wiedziałam, że będą tam kłusownicy. Zresztą zapłaciłam za to. Widzisz mnie? Kiedyś byłam piękna, teraz wyglądam tak.

- Już to mówiłaś. Masz szczęście, że Cyrkonia jeszcze nie znała się na torturach na zwierzętach.

- Ktoś mi to wytłumaczy? - spytała Perła

- Widzisz, kiedy powstałam, byłam efektem ubocznym zasadzenia z ziemi ciebie i Żółtej. To zapewne wiesz. Strażnicy chcieli mnie złapać, byłam jednocześnie niewygodnym świadkiem i dowodem na naruszenie przeznaczeń klejnotu. Miałam zdolność teleportacji, więc bez problemu uciekłam. Znalazłam się na planecie z Malayą i zgłosiłam na jej strażnika. Moja broń zaimponowała innym, więc dostałam tę pracę. Były to pazury, ale nie tylko. Miałam zdolność znikania, siebie i innych za pomocą swoich wstążek aksamitu. Spędziłam z nią sporo miłych chwil, ale po tysiącu lat, byłam wtedy taka młoda, stałam się swoją obecną formą. Jakiś dziwny statek, urządzenie, promień, nie pamiętam, ale potem obudziłam się dokładnie taka jak teraz. Malaya dostała innego strażnika, ale zachowałyśmy kontakt. Przeskakiwałam między planetami i trafiłam na bandę Prasiolit. Poznałam tam ŻP , potem ciebie. Odwiedzałam ją i spędzałam czas, jednakże często widywałam także Malayę.

- Dlaczego nic nie powiedziałaś?

- Bo ja nie chcę o tym pamiętać! - w oczach Kotunii lśniły perliste łzy - Myślisz, że łatwo mi patrzeć jak wszyscy są sobą, przydają się innym, a ja siedzę bezużyteczna jako kot? Chciałabym być jak kiedyś, ale to niemożliwe, moja forma jest nienaturalna, a ja sama dziwaczna. Chcę tylko móc być dawną sobą, nikim innym.

- Jesteś przydatna! Nawet jako kot potrafiłaś pomóc mi uratować Leu..

- A mnie ocaliłaś przed pęknięciem! Gagat wysłuchiwałaś moich problemów i żalów, nigdy nie narzekałaś. Byłaś na tyle silna aby dusić w sobie emocje, by nie ranić innych. Przedtem mnie chroniłaś, ale teraz chronisz nie tylko mnie. Nie traktuj swojej formy jak przekleństwa, to twój dar!

- Nigdy tak o tym nie myślałam - Kotunio powoli przestawała płakać - Czekaj, a gdzie ta Leukoszafir?

- Leu ...

- Leu została z Cyrkonią, by cię ratować i my nie wiemy co się z nią teraz dzieje...

- Nie ratowałyście jej?

- Odeszła za nim cokolwiek zrobiłyśmy, dla ciebie. Mam nadzieję, że ją odbijemy, ale nie możemy tego jeszcze zrobić. Ekipa Marzeń musi stać się silniejsza.

- Chcę dołączyć, macie rację i nie dam Cyrkonii tej satysfakcji, nie załamie się.

- Ok, teraz pozostało nam tylko jedno: Ratować tych, którzy się sami nie uratują!

- Dobrze, a jeszcze jedno: już nie jestem Kotunio, znowu jestem GAGAT!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki