FANDOM


Fioletowa cyrkonia przebiła bańkę z Leu. Już po chwili patrzyła jak się regeneruje i powiedziała do niej

- Idziemy do mojego pokoju. To w tamtą stronę.

Ruszyły do jakiejś na wpół zawalonej świątyni, Cyrkonia przyłożyła dłoń do prawie zrujnowanych drzwi i weszły do pokoju. Leu aż ciarki przeszły gdy spojrzała na podłogę. Cała była wyłożona mozaiką z rozbitych klejnotów, obrazek przedstawiał nóż.

- Usiądź.

- Postoję - powiedziała niepewnie

- Proszę USIĄDŹ - wyraźnie dawała do zrozumienia, że wcale jej o to nie prosi

- Gdzie? - zapytała Leu bojąc się ruszyć z miejsca.

- W skórzanym fotelu, tym tuż na przeciwko mnie. - wskazała na porozdzierany strzęp skóry, który kiedyś musiał być czymś na kształt krzesła

Leu niechętnie usiadła we wskazanym miejscu i nie podnosząc wzroku zaczęła zastanawiać się nad aktualnym zajęciem swojej drużyny.

- Więc?

- Więc co?

- Czekam na twoją opowieść, masz mi powiedzieć dlaczego tyle na ciebie czekałam. Musze także wiedzieć, które klejnoty za to odpowiadają. - po wysłuchaniu o wyjściu z jamy Leu zaczęła śmiać się przeraźliwie - Znam je, a raczej znałam...

- Coś się im stało?

- Jeszcze nie, ale już wkrótce do mojej mozaiki dołączy parę nowych odłamków.

- Co? Nie!

- Niby dlaczego miałabym się na nich nie mścić? Podaj mi jeden dobry powód.

- Zemsta jest zła? - ale donośny śmiech uświadomił jej, że Cyrkonia nie dba o zło - Nie powinnaś zostawiać mnie samej, a zapewne utrudnię ci zadanie? - powiedziała wręcz błagalnym tonem

- Z tobą nie ma zabawy - powiedziała niczym obrażone dziecko - Pokaż mi swoje umiejętności. Przede wszystkim BROŃ! Nie każ mi czekać.

- To mój parasol - zademonstrowała

- Całkiem całkiem, ale orientuj się! - rzuciła w jej stronę swój spory nóż - Nieźle, nawet cię broni, ale czy możesz nim atakować?

- No nie wiem...

- Sprawdzimy - podniosła ręce i z sufitu zaczęły opadać banki z klejnotami - I tak miałam zaległości w pracy. Ene, due, like ten. Zwyczajna perła, poradzisz sobie.

- ŻE CO?!

- Czekaj przywiążę ją, o już - roztrzęsiona Perła płakała przywiązana do ogromnego stołu - No na co czekasz? Wypróbuj parasol.

- Ja nie torturuję klejnotów.

- Teraz tak. Chociaż... pokażę ci jak to robić - powiedziała podekscytowana - Ta ma klejnot na ramieniu, możemy więc tam trochę ponacinać. To nie wyrządza trwałej krzywdy, za to bardzo boleśnie pozbawia formy. Już rób to!

- Nie. Ja nie torturuję klejnotów.

- Dobra ten jeden raz zrobię to sama, ale i tak nauczę cię jak się to robi. - po czym sprawnie wykonała owy "zabieg" - Muzyka dla moich uszu - powiedziała przekrzykując wrzaski perły

- Czemu to robisz?

- Kiedy klejnoty nie są posłuszne nie możemy ich sprzedać, ja to lubię, ty także to polubisz po pewnym czasie. Potem sprawdzę resztę twoich umiejętności, teraz sprawdzimy twój pokój, jest już gotowy.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki