FANDOM


To drugi odcinek Steven Universe - WK.

Fabuła

Awenturyn właśnie zmierzała do Pokoju, by porozmawiać z Nim. Kiedy doszła do drzwi, zawahała się.

- "Co jeśli znowu mu przerwę ?"-pomyślała Awenturyn

Przez drzwi słyszała przytłumiony głos.

-Zapłacą nam za to…Obrona tylko przedłuży ich cierpienie- mówił

Nie wiedziała co o tym myśleć. Czy przywódca za którego poświęciłaby fizyczną powłokę, ba nawet klejnot, oszalał ?! Mówienie o sobie w dwóch osobach jest dziwne, ale rozmawianie ze sobą?

-To zdecydowanie szaleństwo.- cicho zaśmiała się Awenturyn.

-Kto?…- usłyszała, a 10 sekund później leżała już na podłodze, powalona wielkimi drzwiami Pokoju.

-Jak śmiesz!- krzyknął Onyks.

-To nie tak, przechodziłam i…- nie zdążyła dokończyć.

Sześć par rąk przygniotło ją do podłogi. Jedna nagle odpuściła i chwyciła Destablilzatory.

-Aaaa!- krzyknęła Awenturyn i strzeliła w Onyks trującym gazem.

-O nie! To nieszkodliwy gaz!- powiedziała Onyks udając przerażenie.

Skorzystała z tego, że przeciwnikowi zebrało się na żarty i kopnęła go w szczękę, po czym zaczęła biec. Biegła tak szybko jak mogła, ale to za mało, by pozbyć się Onyks. Przywołała kosę i rzuciła nią do tyłu, na oślep.

-Ładny rzut.- zaśmiała się Onyks.

Przepełniona strachem Awenturyn, używając swoich mocy, wysadziła ścianę i wyskoczyła do innego pokoju.

-Eee…-powiedziała Awenturyn widząc dwa klejnoty w trakcie fuzji.

-WYJDŹ STĄD!-krzyknęli.

-Nie za bardzo mo..-nie dokończyła, ponieważ jej własna kosa przeleciała obok.

-A kuku!-powiedziała Onyks.

-"Teraz trzeba iść po sługi"- pomyślała Awenturyn i pobiegła na korytarz.

Gdy znalazła sługi szybko "porwała" je i wrzuciła do pierwszej lepszej kapsuły ratunkowej. Sekundę przed wystrzeleniem kapsuły, dwie ręce Onyks przebiły sługi i kapsułę na wylot. Szybko ustawiła miejsce lądowania w miejscu, które było położone jak najdalej od nich. Na planecie zwanej Neptun.

--CZAS LOTU TRZYDZIEŚCI CZTERY ZIEMSKIE GODZINY-poinformował komputer.

*

-Podajcie tor lotu- krzyczała Onyks.

-Nie wiemy...Panie robimy co w naszej mocy…- mówiła Peridot.

-MAM TO GDZIEŚ! POSTARAJCIE SIĘ BARDZIEJ!- kontynuował.

-Ile statków?- spytała się Szmaragd.

-Jeszcze nie. Dajmy jej czas.- uśmiechnęła się Onyks.

-Nasz klient, nasz pan-

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.